Warsztaty kulinarne T.Deker i tartaletki jabłkowe Anzac


W ubiegłą niedzielę miałam okazję uczestniczyć w Trójmiejskich Warsztatach Kulinarnych, podczas których pod okiem Tomasza Dekera wraz z innymi uczestnikami przygotowywałam przepyszne tarty oraz serniki. Podczas trwania całych warsztatów zdążyliśmy upiec aż sześć słodkich wypieków, które później można było zabrać ze sobą i delektować się nimi w domu. W czasie trwania warsztatów panowała bardzo miła atmosfera, a przepyszne wypieki z cukierni T.Deker osładzały czas :-)

jabłka w karmelu do tart, serniki gruszkowo-imbirowe

tarta czekoladowa 70%, gotowe już tarty z jabłkami i serniczki malinowe



Takie warsztaty to świetna okazja dla wszystkich amatorów kuchni i nie trzeba być wcale profesjonalistą w pieczeniu ciast, żeby wziąć w nich udział :)
Ja cenne rady i nowo poznane przepisy z pewnością wypróbuję w domu, dlatego właśnie dziś jako pierwsze, tartaletki z jabłkami!




Tarta Anzac, czyli tarta z jabłkami w karmelu i chrupiącą owsianą skorupką na wierzchu. Ciasto kruche zrobione z masła solonego, jest idealne, nie kruszy się i nie jest słodkie. Przepyszna obsypana cukrem pudrem lub podana z gałką lodów waniliowych.



Na 4-5 tartaletek o średnicy 12cm
Ciasto kruche:
80g masła solonego
1 żółtko
1 łyżka zimnej wody
125g mąki

Żółtko, masło i wodę rozmieszać w misce. Następnie dodać przesianą mąkę i zagnieść ciasto, którym potem wyłożyć foremki do tartaletek. 
Podpiec spód, 15-20min w 220 stopniach.

Karmelizowane jabłka:
400g jabłek
pół szklanki cukru
woda

Jabłka obieramy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy na cienkie plasterki.
Przygotowujemy karmel: na patelnię wysypujemy cukier, przypiekamy i zalewamy wodą (tyle aby cukier się rozpuścił). Następnie do karmelu wrzucamy plasterki jabłek i chwilę gotujemy. Odstawiamy.

Owsiana kruszonka:
125g płatków owsianych
60g mąki
100g masła
60g cukru
2 łyżki miodu

Cukier, masło i miód rozpuszczamy, dodajemy mąkę oraz płatki owsiane. Mieszamy.
Na podpieczony spód wykładamy jabłka w karmelu i masę z płatków. Całość zapiekamy, 15min w 180 stopniach. Dobre na gorąco, jak i na zimno.

Smacznego!


Sernik tradycyjny


Prawdziwy, tradycyjny sernik, tym razem bez żadnych zaskakujących dodatków :) Po prostu zwykły domowy sernik z migdałami, co nie znaczy, że jest mniej smaczny od swojego poprzednika!
Jest puszysty, bo pięknie wyrasta, spód to pokruszone ciasteczka, a wierzch można dodatkowo polać czekoladą czy też posypać cukrem pudrem, ale według mnie najlepszy jest w wersji klasycznej.
Lubię piec go w mniejszej blaszce, bo wtedy wyrasta ponad jej wysokość, dlatego można użyć też odrobinę większej formy.
Do masy serowej dodaje aż 10 jajek i sporo masła, ale mam za to gwarancję, że będzie to udany sernik.
Dla takich amatorów serników jak ja i nie tylko - gorąco polecam!




Spód:
220g ciasteczek (Digestive)
100g masła

Masa serowa:
200g masła
1 szklanka cukru
10 jajek (osobno białka i żółtka)
1kg zmielonego twarogu
3 łyżki mąki ziemniaczanej
150g całych migdałów bez skórek


Spód: Ciasteczka kruszymy jak najdrobniej i mieszamy z roztopionym masłem. Ugniatamy całość i wykładamy spód blachy (21x26cm). Wkładamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Masa serowa: Ubijamy w mikserze masło wraz z cukrem aż powstanie puszysta masa. Następnie na zmianę dodajemy żółtko i łyżkę sera. Następnie do masy serowej dodajemy mąkę ziemniaczaną oraz ubite na sztywno białka i mieszamy delikatnie za pomocą łyżki. Na końcu wsypujemy migdały (jeśli chcemy możemy je drobniej posiekać i podpiec na patelni) i również bardzo ostrożnie mieszamy. Gotową masę przelewamy do formy i pieczemy przez godzinę w 180 stopniach. Studzimy początkowo w piekarniku, następnie na kratce. Kroimy po całkowitym wystudzeniu, najlepiej na drugi dzień, gdy sernik noc spędził w lodówce.
Smacznego!

Chińszczyzna



Makaronowe noodle, warzywa, kurczak... i pyszna chińszczyzna gotowa! Jest to świetny pomysł na obiad czy też kolację, przygotowanie nie jest skomplikowane, wystarczy wcześniej pokroić składniki na cienkie paseczki i zostaje nam już tylko wrzucanie wszystkiego po kolei na patelnię.
Sos na bazie wina, sosu ostrygowego i sojowego jest ważny, bo to dopiero on nadaje smaku potrawie, dlatego warto nie pomijać żadnego składnika sosu.


korzeń imbiru (ok. 4cm)
papryczka chili (w zależności od preferowanej ostrości)
1 czerwona cebula
oliwa z oliwek
1 podwójna pierś z kurczaka
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
2-3 marchewki
puszka kukurydzy
makaron noodle


sos:
1/4 szklanki sosu sojowego (jasnego)
1/4 szklanki sosu ostrygowego
1/2 szklanki wytrawnego czerwonego wina

 
Imbir obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach, bądź kroimy na mniejsze kawałki. Chili również siekamy. Na patelnię wlewamy oliwę, wrzucamy imbir, chili i podsmażamy przez chwilę. Dodajemy cebulę pokrojoną w piórka, następnie wrzucamy kurczaka pokrojonego w paski i dalej podsmażamy. Gdy mięso nie jest już surowe wrzucamy uprzednio pokrojone w cienkie długie paseczki marchewki i paprykę, czekamy aż lekko zmiękną.
W tym czasie przygotowujemy noodle zgodnie z zaleceniami na opakowaniu.
Gdy warzywa zmiękną, wrzucamy odcedzony makaron oraz kukurydzę. Całość mieszamy i zalewamy sosem. Chwilę gotujemy do wyparowania nadmiaru płynu. Podajemy na ciepło, można na koniec dodać świeże listki kolendry.
Smacznego!

Ostatni już mazurek żurawinowy z czekoladową truflą


To już ostatni mazurek jaki upiekłam na te święta. Na migdałowym spodzie, z własnego wyrobu żurawinową konfiturą z dodatkiem wina i czekoladowym wierzchem. W musie jest wyczuwalny lekko wytrawny posmak wina, za to czekolada dodaje mu słodyczy. Spód z tego przepisu nadaje się idealnie nie tylko do mazurków, a ja z pewnością wykorzystam go do innych wypieków, bo ani się nie kruszy, ani szybko nie wysycha. 
Moje mazurki po świętach wytrwały tydzień i póki co mam ich dość ;-) W najbliższym czasie pewnie i wy nie zamierzacie ich piec, ale być może przepis przyda się na przyszły rok :)
Zachęcam!


Na spód:
75g zmielonych migdałów
40g cukru pudru
60g masła
90g mąki
½ łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki śmietany (30 g)
1 żółtko

Warstwa żurawinowa:
340g mrożonej żurawiny (użyłam 200g żurawiny suszonej)
4 łyżki miodu
½ szkl. czerwonego wytrawnego wina
½ łyżeczki cynamonu
4 łyżki cukru pudru
1 łyżka masła

Na czekoladową truflą:
300g mleka skondensowanego słodkiego
200g czekolady deserowej
50ml mleka
 
Spód: Łączymy sypkie składniki. Mieszamy. Wysypujemy na stolnicę. Robimy zagłębienie, w które wbijamy żółtko, dodajemy śmietanę i pokrojone w kostkę masło. Siekamy całość, wyrabiamy szybko. Zawijamy w folię i wstawiamy do lodówki na 1 godzinę. Po tym czasie rozwałkowujemy ciasto i przekładamy do foremki o wymiarach 26x22 cm wyłożonej pergaminem. Pieczemy 20 minut w 175 stopniach bez nawiewu.     

Gdy ciasto odpoczywa w lodówce przygotowujemy mus żurawinowy. Do garnka przekładamy żurawinę, którą zalewamy miodem i winem, dodajemy cynamon. Mieszamy dokładnie i gotujemy na średnim ogniu. Gdy żurawina zacznie pękać, zmniejszamy ogień, mieszamy dokładnie i gotujemy, aż soki wyparują niemal całkowicie. Uważamy, by nie przypalić. Gdy powstaje nam coś na kształt gęstej konfitury miksujemy całość i przecieramy przez gęste sito. Powstały mus słodzimy i gotujemy jeszcze przez chwilę na małym ogniu, mieszamy. Zdejmujemy z kuchenki i dodajemy masło, mieszamy do rozpuszczenia. Pozostawiamy do przestudzenia przez 10-15 minut. Wylewamy na upieczony spód. Wstawiamy do lodówki.
Czekoladowa trufla: W garnuszku mieszamy skondensowane mleko i połamaną na kawałki czekoladę. Mieszamy, gotujemy na małym ogniu. Gdy masa jest jednolita dodajemy mleko. Mieszamy dokładnie i odstawiamy na chwilę do lekkiego przestudzenia. Przelewamy na ciasto i wstawiamy do lodówki. Mniej więcej po 3 godzinach ciasto jest gotowe.
Smacznego!

Sernik czekoladowy z kisielem


Mocno czekoladowy sernik, na ciasteczkowym spodzie z dodatkiem kakao. Jego zaskakującym dodatkiem jest mus malinowy na bazie kisielu i konfitury malinowej, który po przekrojeniu wypływa i dodaje sernikowi smaku. Sernik moża również upiec pomijając mus, ale zdecydowanie lepiej smakuje z jego dodatkiem.

Sernik przez niską temperaturę pieczenia wymaga czasu, jednak jest wart oczekiwania.
Taka dawka czekolady to idealny poprawiacz humoru, polecam nie tylko czekoladoholikom.


na bazie tego przepisu
Spód:
180g ciastek kakaowych
50 g roztopionego masła
1 łyżka gorzkiego kakao


Masa serowa:
600 g gęstego twarogu sernikowego (użyłam Piątnicy)
400 g serka mascarpone
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 i 1/2 szklanki cukru
2 łyżki cukru wanilinowego
1/3 szklanki (80 ml) śmietany 30%
2 łyżki gorzkiego kakao
5 jajek
200 g gorzkiej czekolady

Mus malinowy (przygotowujemy 2 porcje):
1 mały błyskawiczny kisiel malinowy z kawałkami owoców
1/2 szklanki konfitury malinowej + kilka łyżek po upieczeniu do wypełnienia wgłębień
opcjonalnie 1/4 szklanki mrożonych lub świeżych malin


Polewa czekoladowa:
1/2 szklanki śmietany 30%
2 łyżki ciemnego kakao100 g ciemnej gorzkiej czekolady
Dekoracja: kilka mrożonych lub świeżych malin


Wszystkie składniki na sernik wyjąć wcześniej z lodówki aby się ociepliły.
Mus malinowy: przygotować gęsty kisiel zgodnie z instrukcją na opakowaniu ale w mniejszej ilości wody - 125 ml (wrzącą wodę wlewamy do kubka, wsypujemy kisiel i mieszamy do rozpuszczenia). Kisiel wymieszać z konfiturą malinową i kilkoma (7 - 8) malinami (mrożone należy wcześniej rozmrozić na papierowych ręcznikach). Odłożyć na czas przygotowania masy serowej.


Spód: Ciasteczka pokruszyć (np. w melakserze lub tłuczkiem w misce). Kakao mieszać z roztopionym masłem aż nie będzie grudek, dodać do ciastek i wymieszać. Wyłożyć na dno tortownicy o średnicy minimum 26cm i starannie uklepać a następnie dokładnie wygładzić łyżką. Warstwa ciastek ma zachodzić na łączenie spodu i boków tortownicy. Wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
Piekarnik nagrzać do 175 stopni C (grzałki górna i dolna bez termoobiegu). Na dno piekarnika wstawić dwie małe formy keksowe (lub jedną blaszkę) i napełnić je wrzącą wodą z czajnika (do około 2/3 wysokości).

Masa serowa: Do misy miksera włożyć twaróg razem z serem mascarpone, mąką ziemniaczaną, cukrem i wanilią. Ucierać mieszadłem miksera przez około 2 - 3 minuty na małych obrotach miksera, aż masa będzie gładka (starać się nie napowietrzać masy).

Śmietankę podgrzać i dokładnie wymieszać z kakao. Gładką kakaową masę dodać do masy serowej i zmiksować na małych obrotach miksera. Wbijać kolejno jajka miksując wolno przez około 15 - 30 sekund po każdym dodanym jajku.

Czekoladę połamać na kosteczki i roztopić w kąpieli wodnej, w mikrofalówce lub rondelku z grubym dnem na małym ogniu, ciągle mieszając, ostudzić, ma być lekko ciepła. Dodać do masy serowej i zmiksować.

Masę wylać na spód z ciasteczek, wyrównać powierzchnię. Na powierzchnię wyłożyć jedną porcję musu malinowego (po jednej pełnej łyżeczce, zachowując odstępy). Tortownicę postawić na środkowej kratce piekarnika, pomiędzy kratkę a tortownicę włożyć arkusz papieru do pieczenia, który zabezpieczy piekarnik przed ewentualnym wypłynięciem masy z sernika. Sernik piec przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 175 stopni C. Następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni C i piec jeszcze przez 90 minut. Sernik studzić początkowo w zamkniętym piekarniku (przez 15 minut). Następnie po troszku uchylać drzwiczki piekarnika i w ten sposób stopniowo studzić sernik.

Sernik wysunąć z piekarnika i ustawić na kratce, całkowicie ostudzić. W powstałe zagłębienia na powierzchni sernika włożyć drugą porcję musu malinowego, mus może miejscami wystawać ponad powierzchnię.

Polewa czekoladowa: Do rondelka wlać śmietanę, dodać kakao i wymieszać aż nie będzie grudek. Stopniowo podgrzewać na małym ogniu. Gdy masa będzie ciepła odstawić rondelek z ognia i dodać połamaną na kosteczki czekoladę. Mieszać aż czekolada całkowicie się roztopi, ostudzić. Polewę rozprowadzić po powierzchni sernika tworząc fantazyjne fale.

Obkroić nożem całkowicie wystudzony sernik, zdjąć obręcz z tortownicy i wstawić sernik do lodówki (bez przykrycia) na minimum kilka godzin lub najlepiej na całą noc. W drugiej i kolejnej dobie przechowywania sernika w lodówce, można go już okryć folią aluminiową. Sernik można mrozić, w całości lub pokrojony na kawałki.
Smacznego!





Mazurek w dwóch wariantach


Ciąg dalszy mazurków! Tym razem przepis, który można wykorzystać do przygotowania za jadym razem mazurków w dwóch różnych smakach.
Pierwszy z suszonymi śliwkami, morelami oraz migdałami w słodkiej cytrynowej polewie, a drugi wypełniony po brzegi przeróżnymi orzechami zalany czekoladową polewą z dodatkiem rumu. Obie wersje są przepyszne, ale ze względu na ich słodycz, kroję zawsze na malutkie kawałki.

Choć przygotwanie ich wymaga trochę cierpliwości przy gotowaniu polewy, to śmiało mogę powiedzieć, że warto się poświęcić :)


Na dwa mazurki (forma średnicy 26cm):
Ciasto kruche:
300g mąki
200g masła
100g cukru pudru
3 żółtka

Połączyć wszystkie składniki i zagnieść ciasto, włożyć do lodówki na godzinę. Po tym czasie wyjąć i rozwałkować na blacie, wyłożyć ciastem formę, formując brzegi z ciasta, tak aby można było póżniej wylać na upieczone ciasto płynną polewę.
Piec przez 25min w temperaturze 200 stopni.

Dodatki:
Mazurkek czekoladowy:
ulubione orzechy
Mazurek bakaliowy: suszone śliwki i morele, obrane migdały

Przed przygotowaniem masy należy mieć już gotowe ciasto kruche i ułożone na nim orzechy bądź bakalie.

Polewa:
400g śmietany 30%
400g cukru
4 łyżeczki cukru waniliowego
Do mazurka czekoladowego: pół tabliczki czekolady gorzkiej, rum, 1 łyżka masła
Mazurek bakaliowy: sok z cytryny, 1 łyżka masła

Śmietanę, cukier, cukier waniliowy wsypać do garnka i gotować około 30 minut. Jak zacznie lekko gęstnieć i ciągnąć się to odstawić i dodać: czekoladę, olejek rumowy i łyżkę masła lub w przypadku drugiego mazurka: sok z cytryny i łyżkę masła. Wymieszać.
Gorącą masą zalewać orzechy, bądź bakalie.
Masa nie może być za gęsta, bo nie przylepi się do ciasta, lecz nie może być też za rzadka, ponieważ będzie się ciągnąć.
Smacznego!

Mazurek fistaszkowy z masłem orzechowym i czekoladą


Wielkanocne pieczenie mazurków już rozpoczęte! Dziś kusząco prezentuje się mazurek fistaszkowy z domowym masłem orzechowym, obsypany orzeszkami i wykończony mleczną czekoladą. Na idelanym, nieprzesłodzonym kruchym spodzie, rozpływającym się w ustach. O jego wspaniałości mogę długo się rozpisywać, ale po co, skoro najlepiej będzie jak po prostu sami się o tym przekonacie :-))


Masło orzechowe do masy zrobiłam sama, ale kupione w sklepie również się nada.
Spód mazurka można zrobić dzień wcześniej, a następnego dnia zostanie nam już tylko przygotowanie masy.





źródło
Forma 25x34cm
Kruche ciasto:
35 dag mąki pszennej
50 g cukru pudru
20 dag masła, zimnego, pokrojonego w kostkę
1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany
2 żółtka
Wszystkie składniki szybko wyrobić, najlepiej zmiksować w malakserze. Owinąć folią i włożyć do lodówki na 1 godzinę. Po tym czasie ciasto rozwałkować i wyłożyć nim dno blachy (blacha powinna być wcześniej wyłożona papierem do pieczenia). Ciasto ponakłuwać widelcem. Piec około 20 minut w temperaturze 200ºC, do lekkiego zezłocenia. Ostudzić.

Krem orzechowy:
150 g masła orzechowego (gładkiego lub z kawałkami orzeszków) lub domowego z tego przepisu
150 g serka mascarpone
100 g białej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej
Serek mascarpone zmiksować z masłem orzechowym. Dodać lekko przestudzoną białą czekoladę, zmiksować.
Kremem posmarować wierzch mazurka.

Ponadto:
1 szklanka orzeszków ziemnych, solonych
150 g mlecznej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej

Mazurek posmarowany kremem orzechowym posypać równomiernie orzeszkami, po nich rozprowadzić czekoladę (najlepiej nieregularnie, kleksami).
Schłodzić.
Kroić i podawać. Nie ma konieczności przechowywania w lodówce.
Smacznego!




Wesołych Świąt! Samych smakołyków na wielkanocnym stole i żołądka bez dna ;-)


Owsiany snickers


Jeszcze chwile przed wielkanocnymi mazurkami, babami i innymi pysznościami, zapraszam na owsianą krajankę! Jej wykonanie jest bardzo proste, a efekt smakowity. Wystarczy kilka minut przygotowań, a domowa krajanka, która w smaku przypomina znany batonik, gotowa.
 Do tego świetnie się przechowuje, bez konieczności trzymania w lodówce. 

Myślę, że solone orzeszki ziemne i słodki kajmak to nietylko moje ulubione połączenie. Zapewne i wy nie możecie się oderwać od puszki po tej przesłodkiej masie ;)



(źródło)
¾ szkl mąki
¾ szkl płatków owsianych
75 g cukru
½ łyżeczki sody oczyszczonej
90 g masła w temp. pokojowej
200 g orzeszków ziemnych solonych
¾ łyżeczki soli (jeżeli używasz niesolonych orzechów daj całą)
1 puszka (500 g) masy krówkowej (kajmak) lub 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego, gotowana 2 godziny
garść płatków owsianych


Rozgrzej piekarnik do 180°C.
Formę do pieczenia (25x25cm) wyłóż pergaminem.
Wymieszaj sodę, mąkę, ¾ szkl płatków owsianych, cukier i sól. Zagnieć z masłem. Masą wylep dno formy.
Piecz 10 minut.
Masę krówkową przełóż do miski i rozkręć mikserem, aby nabrała bardziej płynnej konsystencji i wymieszaj ją z orzechami.

Upieczony spód zalej przygotowaną masą. Po wierzchu posyp pozostałymi płatkami.
Piecz 15-20 minut. Wyjmij i zostaw do wystygnięcia.
Smacznego!





Mazurek chałwowy z orzechami, p y s z n y !




Chałwa w połączeniu z kruchym spodem, orzechami i czekoladą. Bardzo smaczna propozycja na wielkanocny mazurek, zaskakujący smakiem i wyglądem. Jego przygotowanie można rozłożyć na dwa dni, pierwszego upiec spód, a dopiero później wypełnić go przepyszną masą chałwową i polać czekoladą.
Po prostu nie może zabraknąć go na wielkanocnym stole! :)




Składniki na spód:
120 g zimnego masła
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
80 g cukru pudru
150 g mąki przennej
40 g mąki ziemniaczanej
Wszystkie składniki umieścić w malakserze i zmiksować na jednolitą masę (oczywiście można kruche zagnieść tradycyjnym sposobem, ręcznie). Formę kwadratową o boku 24 cm (ja piekłam w okrągłej, średnica 24cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno formy wyłożyć równomiernie ciasto (można wcześniej je rozwałkować pomiędzy dwoma warstwami papieru do pieczenia.
Piec w temperaturze 160ºC przez około 30 minut, do zarumienienia. Wyjąć, wystudzić.

Składniki na masę chałwowo-orzechową: 
200 g chałwy orzechowej (dałam zwykłej, waniliowej)
pół szklanki śmietany kremówki 30%
100 g dowolnych orzechów (włoskie, laskowe bez skórki, fistaszki, pekany)
3 łyżki cukru pudru
Wszystkie składniki umieścić w malakserze i zmiksować na jednolitą, gladką masę. Przełożyć ją do garnuszka i zagotować, mieszając od czasu do czasu. Gotować około 3 minut, do lekkiego zgęstnienia.
Powstałą masę wylać na wystudzony spód, wyrównać.

Ponadto:
80 g gorzkiej czekolady, roztopionej w kapieli wodnej
garść posiekanych orzechów, do dekoracji
Orzeszki wysypać na wierzch masy chałwowej, całość ozdobić czekoladą.

Sałatka ryżowa



Z pesto, grillowanym kurczakiem, pomidorami, parmezanem. Prosta i szybka w przygotowaniu sałatka, którą można zajadać na zimno bądź ciepło. Pesto można przygotować samemu lub skorzystać z gotowego.
Idealna do zabrania ze sobą do szkoły, pracy a nawet na piknik! :)



2 woreczki ryżu (użyłam parbolied)
4-5 łyżki pesto
pomidorki koktajlowe (wedle uznania)
pierś z kurczaka
bazylia
parmezan
oliwa
sól i pieprz



Ryż ugotować zgodnie z zaleceniami producenta. W tym czasie przygotować kurczaka, pokroić mięso na mniejsze kawałki, zamarynować w oliwie i ulubionych ziołach, doprawić solą i pieprzem. Na gorącą patelnię wyłożyć kurczaka, grillować do momentu, aż mięso nie będzie surowe. Wymieszać z ugotwanym ryżem. Dodać pesto, pomidorki pokrojone na ćwairtki, oraz posiekane listki bazylii. Doprawić solą i pieprzem. Na koniec na gotową sałatkę zetrzeć permezan.
Smacznego!







Masło orzechowe


Po co kupować masło orzechowe? Przecież tak prosto można je zrobić samemu. Wystarczy paczka orzeszków ziemnych, miód i olej, a domowe masło orzechowe gotowe!
W dodatku można zrobić je z dodatkiem ulubionej czekolady, cynamonem, wanilią albo dodać do gotowej masy drobno posiekane orzeszki i mamy wtedy chrupiącą wersje :)
Na kanapce dobrze smakuje w połączeniu z dżemem, np. z czarnej porzeczki!


Składniki na jednen słoik 250ml:
200g orzeszków ziemnych solonych
1-2 łyżki płynnego miodu
ok. 3 łyżkek oleju roślinnego

Orzeszki i miód zmiksować za pomocą blendera, stopniowo dodawać olej. Miksować do uzyskania gładkiej masy. Jeśli konsystencja jest za gęsta można dolać więcej oleju. Dobrze też spróbować czy masło jest dość słodkie i w razie potrzeby dodać również miodu.
Gotowe masło orzechowe przełożyć do słoika i przechowywać w lodówce.
Smacznego!

Ciasto marchewkowe i toffi



Przepis na ciasto marchewkowe znalazłam na blogu Pieprzczywanilia i długo nie czekałam z upieczeniem :-)
Pachnące cynamonem i przyprawami korzennymi, w smaku przypomina najprawdziwszy piernik. W środku wilogtne i wypełnione dużą ilością orzechów włoskich. W przeciwnieństwie do większości marchewkowych wypieków to ciasto nie jest przekładane kremem z serka, ale ma za to świetnego zastępncę, sos toffi, który równie dobrze smakuje. Samo ciasto nie jest zbyt słodkie, więc sos nadaje się idealnie :)
Gorąco zachęcam do wypróbowania!





Ciasto:
3 jaja średniej wielkości
180g muscovado
150ml oleju słonecznikowego
230g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 ½ łyżeczki cynamonu
½ łyżeczki imbiru sproszkowanego
½ łyżeczka przyprawy do piernika
szczypta soli
ok. 250g surowej marchwi
ok. 100 + 50g orzechów włoskich


Sos toffi:
40g masła
50g śmietanki (36 lub 30%)
50g brązowego cukru
szczypta soli

Rozgrzać piekarnik do temp. 180st.C. Przygotować okrągłą formę o średnicy 20cm – wysmarować tłuszczem i oprószyć mąką, lub wyłożyć papierem do pieczenia.
Obraną marchew zetrzeć na grubych oczkach tarki. 100g orzechów grubo posiekać.
Mąkę przesiać do osobnej miski, wraz z proszkiem do pieczenia, solą i przyprawami.
Jaja ubić z cukrem na puszystą masę. Cały czas mieszając dolać olej, a następnie mąkę. Na koniec wmieszać startą marchew i posiekane orzechy.
Wylać masę do foremki. Na wierzchu ułożyć pozostałe orzechy.
Piec ok. 50 min. (grzałki góra – dół). Patyczek włożony w środek ciasta – powinien być suchy. Ostudzić.

W międzyczasie przygotować sos toffi:W garnuszku umieścić wszystkie składniki sosu. Postawić na małym ogniu – zagotować. Gotować (ciągle na niewielkim ogniu), bardzo często mieszając, aż sos nieco zgęstnieje. Lekko przestudzić (tylko tyle, żeby odparować).
Polać wystudzone ciasto.

Sernik z masą makową...i nie tylko



Seromakowiec, czyli sernik w połączeniu z masą makową. Jeden z moich ulubionych serników i wcale nie tak czasochłonny jakby się mogło wydawać. Warstwa serowa ma w sobie białą czekoladę, a makowa gorzką, także można powiedzieć, że jest to też po części sernik czekoladowy :-)
Każda warstwa makowa jest w dodatku posmarowana dżemem z czarnej pożeczki, który wzbogaca smak całości. Jest naprawdę rewalacyjny, a wśród znajomych zrobi z pewnością furorę!

Można użyć gotowej masy makowej, ale ja polecam tą własnego wyrobu, jest o wiele smaczniejsza i z pewnością bogatsza w bakalie.
Na koniec możemy wierzch posypać gorzkim kakao.




(na bazie przepisu)
Masa makowa:
425 g (1/2 dużej puszki) masy makowej lub własnej
1/2 szklanki wiórków kokosowych
1/2 szklanki zmielonych płatków migdałów lub obranych migdałów
2 jajka
100 g gorzkiej czekolady, roztopionej


Masa serowa:

1/2 kg sera zmielonego trzykrotnie - najlepiej gęstego i zwartego (lub mascarpone)
1 łyżka mąki ziemniaczanej

2 jajka
1 biała czekolada, roztopiona

oraz:4 pełne łyżki kwaśnego dżemu np. porzeczkowego czy wiśniowego lub kwaśnej marmolady frużelina wiśniowa



Piekarnik nagrzać do 175 stopni C. Dno tortownicy o średnicy około 21 - 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz wypuszczając papier na zewnątrz.

Masa makowa:Do miski włożyć masę makową, dodać wiórki kokosowe, mielone migdały, jajka i roztopioną czekoladę (czekoladę połamać na kosteczki i włożyć do rondelka z grubym dnem, na małym ogniu roztapiać co chwilkę mieszając). Wszystkie składniki wymieszać dokładnie łyżką, masę podzielić na pół.
Wyłożyć połowę masy na dnie tortownicy, wyrównać powierzchnię i wstawić do piekarnika, piec przez 13 minut. W międzyczasie przygotować masę serową.

Masa serowa:Do miski włożyć ser i wymieszać z mąką ziemniaczaną. Dodać jajka, roztopioną białą czekoladę, wymieszać łyżką na gładką masę. Rozdzielić do dwóch miseczek.
Wyjąć podpieczony spód makowy i rozsmarować połowę dżemu (nie musi być dokładnie). Wylać połowę masy serowej, rozprowadzić równo na powierzchni i wstawić z powrotem do piekarnika na 13 minut (po tym czasie masa serowa powinna być zastygnięta). Wyjąć z piekarnika i wyłożyć drugą porcję masy makowej (będzie gęsta, ale powoli da się rozsmarować na warstwie sera). Piec przez kolejne 13 minut. Znów rozsmarować dżem, wylać resztę masy serowej i piec przez 13 minut. Wyjąć z piekarnika i ostudzić. Wstawić do lodówki do zastygnięcia masy.





Cantuccini w trzech wersjach


Cantuccini to jedne z najlepszych ciastek jakie jadłam.Włoskie ciasteczka, o nie tylko chrupiącym wierzchu, ale również środku, wypełnione migdałami i bakaliami. Świetnie nadają się do maczania w kawie (lub winie!), wtedy lekko miękną, ale nadal zachwycają swoim smakiem. Do tego ten obłędny zapach podczas pieczenia i świeżość, którą zachowują przez długi czas, nic dodać, nic ująć :-)

Moje cantuccini przygotowują w 3 wariacjach: tradycyjnie z migdałami i suszoną morelą/kandyzowaną skórką z pomarańczy oraz z czekoladą i kokosem, który według mnie też nadaje im ciekawego smaku.
Wszystkich, którzy jeszcze nie piekli tych włoskich przysmaków gorąc zachęcam, bo w polskich sklepach niestety bardzo trudno jest je dostać.


(Na bazie tego przepisu)
1 duże jajko
90g drobnego cukru (może być pół na pół z cukrem brązowym)
1 szklanka mąki pszennej
pół łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżczka ekstraktu z migdałów
100g całch obranych migdałów
70g drobno posiekanej suszonej moreli


Wersja z kandyzowaną skórką pomarańczową:
100g całych obranych migdałów
70g drobno posiekanej kandyzowanej skórki z pomarańczy

Wersja z czekoladą:
100g dowolonej czekolady
50g wiórków kokosowych


Jajko ubić mikserem razem z cukrem (bez rozdzielania na białko i żółtko). Dodać ekstrakt, mąkę wymieszaną z proszkiem, wsypać migdały, morelę, wymieszać.
Obsypując dłonie mąką uformować w podłużny chlebek o długości około 20 cm. Ułożyć na blaszce oprószonej mąką (ciasto będzie lepiące). Piec w temperaturze 175ºC przez 25 minut, aż będzie złotobrązowe i twardsze. Wyjąć, ostudzić.
Po wystudzeniu pokroić go nożem z piłką na 1 cm kromeczki, na ukos. Ułożyć je na blaszce (poziomo) i podpiekać, aż wyschną i zrobią się chrupiące (odwaracając w połowie pieczenia na drugą stronę), przez około 15 minut w temperaturze 180ºC.
Można długo przechowywać w szczelnym pojemniku.
Smacznego!





Pasta sezamowa, mocno chałwowa


Dla wszystkich wielbicieli chałwy i nie tylko. Pyszna pasta sezamowa, od której trudno się oderwać, a więc wyjadanie wprost ze słoika jest jak najbardziej dozwolone :) Świete urozmaicenie to dodatek cukru waniliowego. Zastanawiam się czy rozpuszczona czekolada również pasowałaby tak dobrze... Trzeba wypróbować!


Na słoiczek jak na zdjęciu ok. 250g:
1 szklanka sezamu
1 ½ łyżki miodu
3 łyżki oleju
16 g cukru waniliowego
można również dodać kandyzowanej lub startej skórki z pomarańczy


Piekarnik nagrzać do 175oC

Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Rozspyp na niej ziarna sezamu. Wstaw do piekarnika i piecz przez 10 minut.
Ostrudź sezam, a następnie zmiksuj. Ciągle miksując dodawaj olej, miód i cukier (skórkę z pomarańczy)

                                       
Gotową pastę przełóż do słoiczka. Trzymaj w lodówce do 2 tygodni.


Amerykańskie ekspresowe ciasto bananowe z orzechami


Przepis na wilgotne i pełne orzechów ciasto bananowe pochodzi prosto z USA, jest idelane dla zabieganych i nie mających czasu na dłuższe stanie w kuchni. Wystarczy tylko połączyć ze sobą wszystkie skałdniki, wstawić do piekarnika i patrzeć jak wyrasta. Choć tempo w jakim się piecze nie jest takie ekspresowe to przygotowanie z pewnością tak.
Do masy można dodać bakalie na jakie ma się tylko ochotę, ja postawiłam na orzechy (migdały, laskowe, włoskie), które wcześniej lekko podpiekłam na patelni. Rodzynki i inne suszone owoce też się sprawdzą, aby nie były suche i twarde przed dodaniem ich do ciasta najlepiej zalać je na kilka minut gorącą wodą.




2 duże dojrzałe banany
1 szklanka cukru
1,5 szkalnki mąki
1/3 szklanki roztopionego masła
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka sody
1 duże lub 2 małe jajka
1 szklanka ulubionych bakalii i orzechów
4 kostki gorzkiej czekolady 


Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Formę o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Pokrojone w plasterki banany zmiksować razem z cukrem. Dodać jajko, następnie przesianą mąkę, roztopione masło, sodę i sól, chwilę miksować. Na koniec dodać bakalie i posiekaną czekoladę, wymieszać całość łyżką.
Wlać do formy i piec godzinę.
Smacznego!


Zapiekane muszle makaronowe z warzywami w sosie pomidorowym



Desernik kojarzy się bardziej ze słodkimi wypiekami, ale mimo to postanowiłam zamieszczać na blogu również przepisy na dania wytrawne :)
W związku z tym, dziś przepis na zapiekane muszle makaronowe faszerowane grillowanymi warzywami. Grillowanie warzyw zajmuje chwilę, więc można podsmażyć je na oliwe z oliwek na patelni bądź upiec w piekarniku aż będą miękkie. (ok. 20min w 180stopniach). Dla zaoszczędzenia czasu wszystkie składniki możemy przygotować wcześniej, a zapiekać bezpośrenio przed podaniem.
Z racji, że nie przepadam za serem kozim użyłam fety, która również idelanie się nadaje.
Danie jest delikatne w smaku, a sos pomidorowy jest jego idelanym dopełnieniem. Gorąco polecam!


(źródło)
14 muszli makaronowych
1/2 czerwonej papryki
1/2 żółtej papryki
1 cm plaster cebuli
1/2 cukinii
1 kulka białej mozzarelli
100 g sera koziego w roladce lub sera feta
2 pełne łyżki mascarpone


oliwa extra vergine
sól, świeżo zmielony czarny pieprz, suszone oregano


Sos pomidorowy:
1 puszka pomidorów, pokrojonych i bez skórek
1 szklanka (250 ml) sosu pomidorowego (przecieru, passaty)
1 łyżeczka suszonego oregano
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
1 łyżka oliwy extra vergine


Paprykę pokroić na kawałki, cukinię w 1 cm plasterki i razem z cebulą oprószyć solą. Grillować w 2 partiach na patelni grillowej przez około pół godziny każdą partię, na małym ogniu. Warzywa mają zmięknąć i pokryć się ciemnymi paskami.
Warzywa pokroić na mniejsze kawałeczki, doprawić solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem, wymieszać z 2 łyżkami oliwy extra vergine i 1 łyżeczką suszonego oregano. Dodać mozzarellę pokrojoną w kostkę, ser kozi lub fetę oraz mascarpone.
Sos pomidorowy: wszystkie składniki umieścić w rondelku i gotować na małym ogniu przez około 1/2 godziny aż sos zgęstnieje.
Makaron ugotować al dente (około 13 minut) w osolonej wodzie z dodatkiem łyżeczki oliwy. Odcedzić, dodać łyżeczkę oliwy extra vergine i delikatnie wymieszać, odstawić.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Sos pomidorowy wlać do naczynia żaroodpornego. Ugotowane muszle nadziać farszem i włożyć w sos pomidorowy, obłożyć połówkami pomidorków koktajlowych i skropić oliwą extra vergine. Piec przez 25 minut.
Smacznego!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...