Brzoskwiniowy sernik na zimno


Dodając ten wpis pomyślałam, dlaczego to dopiero pierwszy w tym sezonie sernik na zimno...? Mimo, że tradycyjnych pieczonych serników nic nie zastąpi, to na lato takie zimne desery są jak znalazł. Szybkie, bez użycia piekarnika, a nawet miksera jeśli akurat nie ma go w zasięgu. Delikatny, nie za słodki,
z posmakiem brzoskwiń. Ekspresowy w przygotowaniu, a bardzo efektowny i pyszny. Jeśli wolimy serniki na zimno bez spodu, można ciasteczkowy spód śmiało pominąć.
Do podania z domowym dżemem brzoskwiniowym.



inspiracja
Tortownica 24cm
Spód:
220 g ciastek Digestive
80g masła

1kg twarogu sernikowego (w temperaturze pokojowej)
1 puszka brzoskwiń w syropie (820g)
80 g cukru pudru (można spróbować masy i dać więcej, jeśli lubimy słodsze serniki)
7 łyżeczek żelatyny
10 łyżek syropu brzoskwiniowego (z puszki po owocach)

Dżem z brzoskwiń do podania (opcjonalny):
3 brzoskwinie
pozostały syrop z brzoskwiń w puszcze

Ciasteczka zmielić w blenderze i połączyć z roztopionym masłem. Wyłożyć na dno tortownicy.
Brzoskwinie przełożyć do blendera i zmiksować na gładki mus. 
Syrop z brzoskwiń (10 łyżek) podgrzać w garnuszku i dodać 7 łyżeczek żelatyny. Rozmieszać aż do rozpuszczenia i odstawić do wystudzenia.

Twaróg zmiksować z cukrem pudrem, powoli dodawać brzoskwiniowe purée. Na końcu, zmniejszając obroty miksera do minimum powoli dodawać rozpuszczoną żelatynę. Gotową masę serową wylać na przygotowany spód i wstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia. 
W tym czasie przygotować domowy dżem brzoskwiniowy: brzoskwinie obrać ze skórki, pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do garnuszka, wlać odrobinę syropu z puszki i pogotować do czasu, aż owoce zmiękną i puszczą sok. Wygotować nadmiar płynu i ostudzić postały dżem. Wyłożyć go na wierzch sernika w dniu podania. 
Smacznego!





Pudding biszkoptowy z owocami


Biszkoptowy pudding, do którego można wykorzystać dowolne owoce, zarówno mrożone jak i świeże. Ciasto jest z dodatkiem białej czekolady, ale śmiało można zastąpić ją mleczną/gorzką, wtedy nasz pudding będzie w "kropki" :) Próbowałam obu wersji i obie są pyszne!
Jeszcze ciepły, z lodami i kleksem czekolady smakuje najlepiej, polecam!



Naczynie żaroodporne o pojemności 1,2 litra (u mnie z podwójnej porcji)

ulubione owoce, w takiej ilości by przykryły całe dno naczynia (u mnie morele, jabłka, truskawki)
4 łyżki dżemu np. truskawkowego lub gęstego syropu z owoców
Biszkopt:
4 łyżki miękkiego masła
4 łyżki cukru
75 g przesianej mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g startej białej czekolady (można użyć mlecznej, wtedy pudding będzie ciemny)
1 jajko
2 łyżki mleka


Owoce obrać jeśli jest taka potrzeba, pokroić na większe kawałki i ułożyć w naczyniu żaroodpornym.
Do garnka włożyć dżem lub syrop owocowy i podgrzewać na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, można dolać trochę wody, tak by powstał sos. Polać nim owoce.
Do miski wrzucić wszystkie składniki biszkopta i ubić na gładką masę. Wylać ciasto na owoce i wyrównać wierzch. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 40-50 minut, do chwili aż ciasto będzie złote z wierzchu i będzie uginać się przy dotykaniu.
Podawać na ciepło, oprószone cukrem pudrem, z lodami lub z innymi ulubionymi dodatkami.
Smacznego!



Babka marmurkowa czekoladowo-cytrynowa


Łaciata, piaskowa babka, mięciutka i wilgotna. Pyszna, bo z czekoladą i z posmakiem cytryny. Idealnie się przechowuje, więc można zabrać ze sobą na wakacyjny wypad i zajadać się nią w plenerze :)
Ciasta babkowe mają tendencję do płatania nam figli i czasem bywa, że pojawia się niechciany zakalec i to nawet wtedy gdy postępujemy zgodnie z przepisem... Wszystko bowiem zależy od temperatury składników, dokładnego ubicia ciasta no i piekarnika, dlatego pamiętajcie o wyjęciu składników odpowiednio wcześniej. Ja otwarcie przyznaję, że babki to nie moja specjalność, zawsze obawiam się "czy oby na pewno wyjdzie...?", ale jak widać z biegiem czasu, ilość dobrych i smacznych babek zaczyna przewyższać tę zakalcową połowę :) więc nie należy się zniechęcać i próbować dalej!



źródło przepisu
Keksówka 22cm x 12,5cm x 8cm
Składniki powinny być w temperaturze pokojowej
120 g bardzo miękkiego masła
80 g ciemnej gorzkiej czekolady
skórka starta z 1/2 cytryny
1/2 szklanki mleka
1/3 szklanki śmietany 18%
230 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
1 szklanka (170 g) cukru



Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić do wystudzenia.
W jednej misce wymieszać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, w drugiej połączyć mleko ze śmietaną. Jajka roztrzepać w oddzielnej miseczce. 
Miękkie masło utrzeć z cukrem na puszystą masę (ok. 10 minut). Ciągle ubijając dodawać stopniowo roztrzepane jajka. Zmniejszyć obroty miksera do minimum i dodać 1/3 ilości mąki i 1/3 mleka ze śmietaną, delikatnie połączyć. Wsypać kolejną porcję mąki i mleka ze śmietaną, dokładnie połączyć, najlepiej już za pomocą łyżki. Dodać resztę składników i wymieszać na jednolitą masę. 

Ciasto rozdzielić na 2 części, do jednej dodać rozpuszczoną czekoladę, a do drugiej skórkę stratą z cytryny i ostrożnie wymieszać. Wykładać do formy wyłożonej papierem do pieczenia na przemian po jednej łyżce masy jasnej i ciemnej, a na końcu za pomocą długiej wykałaczki zrobić w cieście kilka ósemek.
Piec w 170 stopniach przez 60 minut, aż do momentu gdy wbity w ciasto patyczek będzie suchy.
Wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego wystudzenia, później wyjąć z formy i pokroić. 
Smacznego!





Drożdżówka z truskawkami i migdałową kruszonką



Drożdżówki mogłabym jeść zawsze i nigdy mi się nie znudzą, a w szczególności te domowe. Ich zapach, smak i możliwość dodania do nich przeróżnych nadzień i owoców sprawia, że są one tak przeze mnie uwielbiane :) 
Niestety sezon na truskawki powoli się kończy, więc trzeba wykorzystać jeszcze ostatnie przepisy z wykorzystaniem tych owoców. 
Przepis na ciasto drożdżowe jest taki sam jak przy drożdżówce z kokosowym budyniem, po prostu zamiast nadzienia są truskawki. Zachęcam do spróbowania, jest pyszna!


Forma 35x20cm
Zaczyn:
60g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżka mąki
1/4 szklanki ciepłego mleka

200g masła lub margaryny
3/4 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
ekstrakt z wanilii
2 żółtka
1 jajko
500g mąki + do podsypywania
szczypta soli


Kruszonka:
100g mąki
70g cukru
50g masła


truskawki
płatki migdałów


Zaczyn: Drożdże rozrobić w 1/4 szklanki ciepłego mleka, dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżkę mąki. Rozmieszać i odstawić w ciepłe miejsce do napęcznienia.

3/4 szklanki mleka podgrzać (nie gotować!) i do ciepłego już mleka wrzucić masło i cukier. Poczekać, aż wszystko się rozpuści i przelać do większej miski. Dodać wyrośnięte drożdże i zamieszać. Dodać żółtka i całe jajko oraz ekstrakt z wanilii.. Na koniec wsypać przesianą mąkę i szczyptę soli. Całość wyrabiać ręką, tak długo, aż ciasto będzie odrywało się od ręki. (Gdy ciasto będzie nam się ciągle kleiło do ręki możemy dodać trochę mąki). Pozostawić w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.

W czasie oczekiwania na ciasto kroimy truskawki na mniejsze kawałki i przygotowujemy kruszonkę.
Kruszonka: Masło, cukier, mąkę i kokos wsypujemy do miski i łączymy ze sobą.

Gdy ciasto wyrosło, wykładamy je na stolnicę i rozwałkowujemy na placek o wymiarach wielkości formy. Na wierzchu układamy kawałki truskawek, kruszonkę i na końcu posypujemy płatkami migdałów. 
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 35-40minut. Po upieczeniu warto dać drożdżówce trochę wystygnąć, a dopiero potem pokroić.



Adwokat i kawa, czyli najlepsze pralinki



Tak! Zdecydowanie są to najlepsze trufle jakie robiłam. Kawa w połączeniu z likierem jajecznym smakuje wyśmienicie, do tego czekolada, mmm... 
nie ma lepszych! Ja swoje pralinki obtoczyłam zarówno w mlecznej jak i w białej czekoladzie, ale w obu wersjach są tak samo dobre. Czuć alkohol oraz aromat kawy. Co do kawy to najlepiej dodać kawę sypaną, bo w tedy uzyskamy nie tylko bardziej wyrazisty smak, ale i w masie będą widoczne malutkie drobinki zmielonej kawy :-) 
Robi się je bardzo łatwo, ale przygotowanie ich jest dość rozciągnięte w czasie, bo wymaga kilkakrotnego wkładania i wyjmowania z lodówki, ale warto poświęcić na nie trochę więcej czasu :) Z powodu na ich słodycz z pewnością nie zje się wszystkich od razu, choć myślę, że znaleźliby się i tacy :-) to plusem jest możliwość przechowywania ich do tygodnia czasu w lodówce. 



źródło przepisu
Na około 20 pralinek:
80 ml Advocaata
200 g białej czekolady
50 g masła

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej lub 2 łyżeczki kawy sypanej

Do obtoczenia:
150 g mlecznej lub białej czekolady + 1 łyżeczka oliwy
do dekoracji: wiórki kokosowe, kawałki czekolady, kawa 
malutkie papilotki


Adwokat wlać do garnka z grubym dnem i podgrzewać na małym ogniu. Gdy będzie już gorący, odstawić z ognia, wsypać kawę, wymieszać, następnie nadal mieszając dodać połamaną w kawałeczki białą czekoladę, a później masło. Wszystko mieszać do czasu aż powstanie gładka masa. Wstawić masę do lodówki na 2 godziny aż masa lekko zastygnie, tak by można było podzielić ją na części. Po dwóch godzinach wyjąć masę z lodówki i łyżeczką nabrać porcję masy i ułożyć na talerzu, wstawić z powrotem do lodówki na 2 godziny. 
Gdy masa po tym czasie ponownie zastygnie, można uformować zgrabne kuleczki w dłoniach i wstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia (na kilka godzin bądź na całą noc).

Obtaczanie pralinek w czekoladzie:
Czekoladę białą lub mleczną rozpuścić w kąpieli wodnej, dodając na koniec łyżeczkę oliwy. Obtoczyć kuleczki w czekoladzie, można sobie pomóc łyżeczką bądź widelcem. Ułożyć na talerzu, ozdobić kokosem lub wiórkami czekolady i wstawić do lodówki do zastygnięcia czekolady. Przy zdejmowaniu gotowych pralinek z talerza należy być ostrożnym. Pralinki ułożyć w małych papilotkach i p
rzechowywać w lodówce do tygodnia.
Smacznego!




Sernik kanaryjski z suszonymi morelami i miodem



Będąc niedawno na jednej z hiszpańskich wysp miałam okazję skosztować oryginalnego i niespotkanego dotąd sernika. Był on na spodzie, w którego skład wchodziły suszone morele, prawdopodobnie nasączone miodem (były bardzo słodkie!), na nich pyszna masa serowa, też zupełnie inna niż ta nasza, a wierzch był polany miodem. Taka wersja sernika posmakowała mi na tyle, że musiałam koniecznie spróbować ją odtworzyć w domu. Wiadomo, że smak nie jest taki sam, bo też produkty już nie są hiszpańskie, ani nie jest przecież robiony z oryginalnego przepisu, a tylko z pamięci mojego podniebienia, które jeszcze pamięta tamten pyszny smak! No i właśnie dlatego został nazwany sernikiem kanaryjskim. 
Jednak przepis mogę uznać za dobry i wart wypróbowania, bo sernik smakuje nie tylko mi :-) Jest puszysty, idealnie słodki, a spód z biszkoptów smakuje mi chyba nawet bardziej niż ten z ciastek. Wyglądem może aż tak nie zachęca (mi przypomina gigantycznego pączka :D), no można powiedzieć, że idealnie dopiekł się z każdej strony :), a że nie miałam płynnego miodu, mój skrystalizowany już tak ładnie nie prezentuje się na wierzchu. Mimo to bardzo polecam!



przepis własny
Tortownica 20cm
Spód:
90g biszkoptów
30g masła
70g suszonych moreli
1 łyżka miodu


500g twarogu sernikowego
4 jajka 
100g cukru pudru
skórka z połowy cytryny
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka mąki ziemniaczanej

miód płynny lub scukrzony
suszone morele do dekoracji

Morele przekroić na pół, zalać na chwilę wrzątkiem by zmiękły. Następnie przełożyć je do garnka, dodać łyżkę miodu i pogotować przez moment, aż miód się rozpuści. Odstawić.
Biszkopty pokruszyć lub zmielić blenderem na pył, dodać rozpuszczone masło i wymieszać. Podzielić na dwie części. Połowę wysypać na dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, ułożyć morele lekko przyciskając je do dna, polać miodem pozostałym w garnku i wysypać drugą część biszkoptów. Wyrównać spód, morele nie muszą być całkowicie przykryte biszkoptami. 

Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę z odrobiną soli.
Twaróg przełożyć do miski i zmiksować razem z cukrem pudrem, dodając stopniowo po jednym żółtku. Powoli miksując dodać skórkę cytrynową, łyżeczkę soku z cytryny i na koniec mąkę ziemniaczaną. Następnie delikatnie, już za pomocą łyżki wmieszać do masy serowej pianę białek. Całość wylać na przygotowany spód. Piec w temperaturze 190 stopni przez 50-60 minut. Studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Po całkowitym ostudzeniu posmarować wierzch sernika cienką warstwą miodu, może to być miód płynny bądź tak jak u mnie już scukrzony. Udekorować suszonymi morelami.
Smacznego!



Przepis dodaję do sernikowej akcji!





Tarta z truskawkami


Truskawki są wszędzie, no w końcu przecież sezon w pełni! Muszę się nimi porządnie nacieszyć, dlatego tak często bywają ostatnio w przepisach.              Ale myślę, że to nie problem, bo kto ich nie lubi...? :-)
Dziś prosta tarta na kruchym, maślanym spodzie z masą z serka mascarpone, który jest popularnym składnikiem takich letnich tart, a na wierzchu truskawki. Szybka, prosta i smaczna.




Forma do tarty 21cm
Spód:
180 g mąki pszennej
110 g masła, schłodzonego
szczypta soli
3 łyżki cukru
1 jajko
1 łyżka wody

Masa:
250 g serka mascarpone (w temperaturze pokojowej)
330 g śmietany 30% (zimnej, z lodówki)
3 łyżki cukru
2 łyżeczki żelatyny
1/4 szklanki gorącej wody
truskawki


Spód: Mąkę przesiać na blat i zrobić wgłębienie, dodać pokrojone w kostkę zimne masło, cukier, sól i jajko. Całość dobrze zagnieść, pod koniec dodać łyżkę wody i uformować kulę. Wstawić do lodówki na około godzinę.
Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki, rozwałkować na oprószonym mąką blacie na średnicę trochę większą niż forma. Formę wysmarować masłem i wyłożyć ciastem dno oraz boki. Spód podziurkować widelcem lub wysypać suchą fasolę dla obciążenia. Piec przez 30 minut w 190 stopniach, aż lekko zbrązowieje. Wyjąć i wystudzić.

Masa: Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Wymieszać, ostudzić i odstawić. Kremówkę ubić na sztywno wraz z cukrem, Stopniowo dodawać do ubitej śmietany mascarpone. Na koniec powoli wlać ostudzoną żelatynę. Wylać masę na spód tarty, a na wierzchu ułożyć truskawki. 
Smacznego!




Muffinka cytrynka


Muffinki z dodatkiem skórki cytrynowej, na kefirze i z ziarenkami maku. Nie za słodkie, wilgotne, wręcz idealne do zabrania z sobą na piknik w plenerze. Przygotowanie ich nie zajmie więcej niż 10 minut, nawet mikser nie jest potrzebny!
Gotowe muffinki można posmarować dżemem, ulubionym kremem czy masłem orzechowym, tak też smakują :-) Jedne z lepszych jakie robiłam!


300g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
100g cukru
szczypta soli
2 łyżki startej skórki z cytryny

2 łyżki maku
16g cukru waniliowego
2 jajka
200ml kefiru
110g masła

W jednej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, cukier, cukier waniliowy, sól, otartą skórkę z cytryny oraz mak.
W drugiej misce wymieszać kefir, jajka i roztopione masło. (Najlepiej by wszystkie te składniki były w temperaturze pokojowej). Następnie dodać do miski z mąką. Delikatnie i niezbyt dokładnie wymieszać (mogą pozostać grudki). Ciasto przełożyć do foremek na muffiny (jeśli nie mamy silikonowych, wysmarować je masłem). Piec przez 20-25 minut w 200 stopniach.
Po wyjęciu z piekarnika wystudzić i dopiero wtedy wyjąć z foremek. Posypać cukrem pudrem i udekorować skórą cytrynową.

Smacznego!



Cynamonowy "Pull-Apart Bread"



Drożdżowy chlebek z cynamonowym nadzieniem, z cukrem trzcinowym i masłem. Myślę, że prawie każdy dobrze zna ten smak. Mimo, że sezon na świeże, pachnące latem owoce trwa, można pokusić się też o upieczenie tego słodkiego chlebka. Zapach w domu jest niezastąpiony i przyciąga do kuchni. Gwarantuję! :)
Dobrze się dzieli, bo kawałki same odchodzą od całości ciasta, a przełożony innym nadzieniem będzie na pewno równie smaczny. Chodzi mi po głowie wnętrze wytrawne, na przykład musztardowo-serowe, a więc do spróbowania!



Keksówka 22cm x 12,5cm x 8cm
2 i 3/4 szklanki mąki
1/4 szklanki cukru
7g suchych drożdży (lub 25g świeżych)
60 g roztopionego masła
2 duże jajka w temperaturze pokojowej
pół łyżeczki soli
1/3 szklanki mleka
1/4 szklanki wody
cukier waniliowy lub ekstrakt waniliowy

Nadzienie:
1 szklanka cukru
2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
60g masła 



W misce wymieszać 2 szklanki mąki, cukier, suche drożdże i sól. W drugiej misce roztrzepać jajka i odstawić.
W garnku roztopić masło i wlać mleko. Zdjąć z ognia, dodać cukier waniliowy lub ekstrakt z wanilii oraz wodę. Lekko przestudzone mleko wlać do suchych składników i wymieszać za pomocą łyżki. Następnie dodać roztrzepane jajka, mieszać i dokładnie połączyć. Dodać pozostałą mąkę i zagnieść ciasto (ma być klejące). Przełożyć ciasto do miski, przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości na ok. godzinę.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, dodać 2 łyżki mąki i rozwałkować na kształt prostokąta 30x50cm na posypanej mąką powierzchni. 


Nadzienie: Cukier, cynamon i gałkę razem wymieszać. Masło podgrzewać w garnuszku, aż zrobi się brązowe, (ale nie przypalone), a na dnie powstanie osad.

Powstały prostokąt posmarować najpierw roztopionym brązowym masłem, a potem posypać mieszanką cukru i przypraw. Następnie ciasto pokroić wzdłuż na 6 równych pasków, które następnie ułożyć jeden na drugim i znów pokroić na 6 równych części. Każdą warstwę układać pionowo do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ponownie ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 30-45 minut.
Piec przez ok. 30-40 minut w temperaturze 180 stopni. 
Smacznego!






Słodki ryż na mleku z truskawkami



Sezon truskawkowy trwa, więc dziś znowu one w roli głównej. Tym razem nie w cieście czy serniku, a jako dodatek do ryżu. Pyszna alternatywa na słodki obiad, bądź deser. Najczęściej wykorzystuję truskawki mrożone, wtedy podczas rozmrażania zasypuję je cukrem i mam od razu gotowy słodki sos do polania. Można też lekko podgotować świeże owoce, czy też po prostu dodać je bez wcześniejszej obróbki.
Uwielbiam taki słodki ryż, gotowany na mleku. Jest to jeden z moich smaków z dzieciństwa, pychotka! :-))



Na dwie porcje:
1 szklanka ryżu/ 2 woreczki
3,5 szklanki mleka
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka cukru z wanilią
truskawki świeże lub mrożone
cukier brązowy 


Gdy używamy mrożonych truskawek należy je wcześniej wyjąć z zamrażalnika, posłodzić i odstawić do rozmrożenia i puszczenia soku. Świeże truskawki dajemy bezpośrednio do ryżu lub gdy chcemy uzyskać sos gotujemy je z cukrem (według uznania) aż puszczą sok i lekko zmiękną.

2 szklanki mleka wlać do garnka, wsypać cukier, cukier waniliowy i zagotować. Do gotującego się mleka wsypać ryż, gotować co jakiś czas mieszając i pilnować by ryż nie przywarł do dna. Pozostałe 1,5 szklanki mleka dolewać co jakiś czas, gdy ryż wchłonie już całe mleko. Całość powinna gotować się dłużej niż mówi opakowanie po ryżu, około 25-30 minut, tak by ryż był miękki.
Następnie nałożyć porcję do miski, dodać truskawki, polać sosem, posypać cukrem brązowym i... podawać!
Smacznego!




Focaccia z serem


Włoskie, drożdżowe pieczywo, w restauracjach podawane często jako zakąska w towarzystwie oliwy z oliwek do maczania. Z reguły nie jest nadziane, jednak czemu by nie przełożyć go plastrami sera? Taka focaccia jest równie smaczna, jak ta robiona tradycyjnym sposobem. W dodatku jest pełna aromatycznych ziół. Najlepsza na ciepło, wprost z piekarnika, gdy ser jeszcze się ciągnie, a samo ciasto jest puszyste i kusi swoim zapachem.
Przepis na dość małą porcję, a więc idealną na zjedzenie w dniu, w którym została upieczona :)


Forma 21x26cm:
400g mąki
120ml oliwy z oliwek
30g drożdży świeżych/ 7g suszonych
sól
200g sera żółtego, półtwardego
dowolne zioła: rozmaryn, oregano, bazylia


Drożdże rozpuścić w szklance ciepłej wody.
Mąkę przesiać do miski, dodać sól, drożdże i 90ml oliwy z oliwek (ok. 6 łyżek). Wyrobić ciasto, które następnie odstawić do wyrośnięcia na ok. godzinę.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części, rozwałkować na dwa placki. Pierwszy wyłożyć na dnie posmarowanej masłem formy, ułożyć na nim ser pokrojony w plastry, posypać ziołami i przykryć drugim plackiem. Skleić brzegi i ponownie odstawić do wyrośnięcia na ok. godzinę.
Po tym czasie, posmarować focaccię pozostałą oliwą i wstawić do piekarnika na 30 minut, temperatura 180 stopni. Podawać ciepłą.
Smacznego!



Pascha w nowej odsłonie




Pascha to tradycyjny deser z mleka, śmietany, jajek i twarogu, wypełniony najczęściej przeróżnymi bakaliami. Z reguły kojarzy się z okresem wielkanocnym, a więc w tym czasie najczęściej króluje w towarzystwie mazurków, babek i innych świątecznych smakołyków.
Jednak czemu by nie zrobić paschy w czasie, gdy na rynkach, straganach jak i w warzywniakach, jest mnóstwo tak pysznych i sezonowych owoców.
Myślę, że nadadzą się każde, nie tylko wszechobecne truskawki! ;-)
Dlatego właśnie dziś pascha w nowej odsłonie, nie w kształcie piramidki i niepodobna do tej wielkanocnej, a pascha na spodzie ciesteczkowym,
z truskawkami na wierzchu oraz galaretką. Dobra i lekka, idealna na letnie dni.
To moje pierwsze podejście do tego typu deseru, ale z pewnością nie ostatnie. Przepis z dawnych lat, rodzinny.
Dodam jeszcze, że w smaku jest śmietankowa, nieprzesłodzona, przypomina mi trochę sernik na zimno :)





Tortownica 28cm:


Spód:
170g herbatników lub digestive
100g roztopionego masła

Pascha:
1,5l mleka
2 łyżki cukru z prawdziwej wanilii
5 dużych jaj lub 8 małych
200g śmietany 18%
200g miękkiego masła
1,5 szklanki cukru pudru
1 cytryna
100g migdałów blanszowanych

truskawki
2 galaretki truskawkowe

gaza i sitko


Herbatniki pokruszyć i wymieszać z roztopionym masłem. Wyłożyć dno tortownicy.
Białka ubić na sztywną pianę, ubijając dodawać po jednym żółtku. Mleko zagotować z cukrem waniliowym i śmietaną. Gdy zacznie się gotować wlać ubite jajka. Gotować, mieszając przez 10-15 minut, aż zrobi się twaróg.
Następnie odcedzić go przez gazę, ułożoną w sitku. Odstawić do odcieknięcia (można co jakiś czas odcisnąć twaróg za pomocą łyżki). Na koniec przetrzeć jeszcze twaróg przez sitko.
Za pomocą miksera utrzeć masło z cukrem pudrem i otartą skórką z cytryny. Dodawać porcjami twaróg i sok wyciśnięty z cytryny. Na koniec dodać migdały.
Wylać na przygotowany spód. Na wierzchu ułożyć truskawki.
Przygotować galaretkę zgodnie z zaleceniami na opakowaniu, ale zmniejszyć ilość wody do 1,5l. Ostawić, aż lekko stężeje, ale nie będzie już płynna i wówczas wylać ją na truskawki. Wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.
Smacznego!





Rożki serowe z rabarbarem i truskawkami


Rożki nie francuskie, a z ciasta twarogowego. Z nadzieniem z rabarbaru lub truskawek, które jest równie pyszne. Trzeba się nacieszyć sezonem na te owoce, więc dodaję je wszędzie gdzie mogę :)
Do rabarbarowego nadzienia użyłam ciemnego brązowego cukru dark muscovado, dlatego nie jest ono może w kolorze rabarbaru, tylko bardziej przypomina nadzienie grzybowe ;-)
Przepis znalazłam na blogu EveryCakeYouBake i po prostu nie mogłam się oprzeć tym twarożkowym smakołykom. Polecam!




Ciasto:
300g mąki
75g cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
125g twarogu
100ml mleka
100ml oleju
szczypta soli

Nadzienie:
500g rabarbaru
1/2 szklanki brązowego cukru (użyłam dark muscovado)
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

lub
pokrojone truskawki
cukier brązowy

1 jajko do posmarowania ciasta
płatki migdałowe
cukier puder



Rabarbar obrać i pokroić na małe kawałki. Włożyć do garnka razem z cukrem, karmelizując aż rabarbar lekko zmięknie. Oprószyć mąką ziemniaczaną i odstawić do ostudzenia.


Mąkę, proszek do pieczenia, cukier, cukier waniliowy i sól wymieszać. Twaróg rozdrobnić widelcem i dodać do suchych składników. Dodać mleko, olej i szybko zagnieść ciasto. Nie wyrabiać zbyt długo, bo wtedy ciasto stanie się klejące.

Gotowe ciasto rozwałkować na oprószonym mąką blacie na 0,5cm grubości i pokroić na kwadraty. Na środek każdego z kwadratów nałożyć łyżeczkę rabarbaru/truskawek + cukier brązowy, brzegi posmarować jajkiem i skleić w kształt rożków. Wierzch również posmarować jajkiem i posypać migdałami.
Ułożyć rożki na blaszce i piec 15-20 minut w 180 stopniach do zrumienienia.
Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.
Smacznego!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...