Pyszna tarta z kremowym serkiem i malinami


Dzisiejsza tarta to najlepsza tarta z malinami jaką kiedykolwiek jadłam. Na spodzie z ciasta francuskiego, które uprzednio zostało podpieczone
w piekarniku, dzięki czemu jest kruche i nie namaka masą serową. Na wierzchu posypane pysznymi malinami, które to moim zdaniem w ciastach
i kremach smakują najbardziej.
Polecam jeść ją jeszcze lekko ciepłą, zaraz po wyjęciu z piekarnika. Tak smakuje najlepiej, bo ciasto jest idealnie kruche i chrupiące.
Gotowe ciasto francuskie doskonale przydaje się, gdy nie mamy za wiele czasu na stanie w kuchni, a dzięki niemu możemy sobie sprawić przyjemność
w szybkim tempie :)
Przepis pochodzi z bloga Moje wypieki, ale to Barbarella skusiła mnie no i obiecałam, że tarta na pewno się u mnie pojawi, a więc oto i ona :-)
Polecam, bo naprawdę, naprawdę warto :)



ciasto francuskie  (1 płat - 275g)
250g serka kremowego typu philadelphia (użyłam Twój Smak
1 małe jajko
2 łyżki mielonych migdałów
7 łyżek cukru pudru
ekstrakt z migdałów, do smaku
szklanka malin
pół szklanki płatków migdałów


Blat oprószyć mąką. Wyłożyć ciasto francuskie, brzegi ciasta założyć na ciasto tak by powstała wyższa krawędź, około 1,5 cm wokół ciasta. Środek ciasta nakłuć widelcem, położyć na środku mniejszą blaszkę, po ty by w czasie pieczenia środek ciasta nie podnosił się. ( W czasie pieczenia można otworzyć piekarnik i w razie podnoszenia się ciasta przekłuć je widelcem i piec dalej).
Ciasto podpiec w temperaturze 200ºC przez około 10 minut. Następnie usunąć obciążenie i piec dodatkowe 5 minut do lekkiego zbrązowienia. Wyjąć z piekarnika.
Nadzienie: Serek kremowy, jajko, migdały, cukier puder, ekstrakt z migdałów - wymieszać widelcem. Wyłożyć na podpieczone ciasto francuskie. Na wierzch wysypać maliny i posypać płatkami migdałów.
Piec w temperaturze 200ºC przez kolejne 20 minut, do mocno złotego koloru krawędzi.
Przestudzone ciasto oprószyć cukrem pudrem.






Ciasto z borówkami i delikatną pianką z ricotty


Borówki amerykańskie dopiero dziś po raz pierwszy w tym roku zagościły u mnie w cieście, ale warto było czekać, bo przepis, w którym się znalazły idealnie do nich pasuje. Znalazłam go na blogu Uli i od razu wiedziałam, że niedługo go wypróbuję :-) Ciasto jest rewelacyjne, lekko wilgotne i puszyste, do tego borówki, a na wierzch delikatna i piankowa masa serowa z bardzo popularnego ostatnio serka ricotty. Czego chcieć więcej! :)


źródło
Tortownica 20cm
Ciasto:
1 szklanka mąki
1/3 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1/3 szklanki mleka
60g miękkiego masła
1 jajko
skórka z 1 cytryny
1 łyżeczka olejku waniliowego
1 i 1/2 szklanki borówek (200g)

Masa serowa:
2 jajka
250g ricotty
5 łyżek cukru


Do miski przesiać mąkę, dodać cukier, proszek do pieczenia i sól. Dodać mleko, masło, jajko, skórkę z cytryny i zmiksować na gładką masę. Przelać ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia, a na wierzch wysypać borówki.

W drugiej misce ubić jajka aż się spienią. Dodać cukier i ricottę, zmiksować. Wylać masę serową na borówki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez 50 minut, aż się lekko przyrumieni.





Naleśniki z twarożkiem, kajmakiem i migdałami


Naleśnikowa sobota! Akcja trwa już jakiś czas, a ja dołączam dopiero dziś tymi niby klasycznymi naleśnikami, ale jednak mającymi coś nie tylko w sobie, ale i na sobie ;-) A chodzi oczywiście o ... kajmak! Ach, kto go nie lubi, wybieranie tej słodkiej masy z puszki kusi tak, że po prostu nie można nie oblizać łyżeczki, więc czemu by nie posmarować nią naleśników? A uwierzcie mi, smakują rewelacyjnie, do tego płatki migdałów i jestem w niebie :)


Na około 14 naleśników:
Ciasto naleśnikowe:
2 jajka
200g mąki
1 szklanka wody gazowanej
1szklanka mleka
szczypta soli
2 łyżki oleju

Oddzielić żółtka od białek. W jednej misce ubić białka na sztywną pianę. Do drugiej miski wsypać przesianą mąkę, dodać żółtka, mleko, wodę gazowaną, sól. Całość dokładnie zmiksować. Na koniec dodać ubite białka i 2 łyżki oleju. Delikatnie za pomocą łyżki wymieszać. Smażyć naleśniki najlepiej na teflonowej patelni.

Nadzienie:
250g twarogu
śmietana/ jogurt naturalny
cukier waniliowy
skórka z cytryny

Twarożek rozdrobnić widelcem, dodać śmietanę bądź jogurt w preferowanej ilości, dosłodzić do smaku i dodać skórkę otartą z cytryny.

Dekoracja:
kajmak (gotowana masa kajmakowa z puszki)
płatki migdałów

Usmażone naleśniki posmarować twarożkiem, złożyć w trójkąty, podsmażyć na patelni. Na koniec posmarować kajmakiem i posypać migdałami.
Smacznego!





Naleśnikowa Sobota 2

Ciasto porzeczkowe z odrobiną cynamonu


Porzeczki z cynamonem mogą wydawać się dość dziwnym połączeniem, ale ciasto jest naprawdę pyszne i idealne na wakacyjną porę. 
Dość rzadko wykorzystuje się te owoce do różnych wypieków, ciast, tart, babeczek, a przecież te kwaskowate owoce świetnie się do niech nadają!  
I wcale nie przeszkadzają mi te drobne pesteczki, które dają się wyczuć, w każdej kuleczce porzeczki.  :-)
Ach no i oczywiście nie tylko z czerwonymi, ale i z czarnymi i białymi porzeczkami ciasto będzie smakowite. Zachęcam do porzeczkowych wypieków! :)


źródło
Keksówka 22cm x 12,5cm x 8cm
5 łyżek miękkiego masła
120g cukru
3 jajka
250g porzeczek
150g mąki pszennej
70g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
½ łyżeczki cynamonu
½ łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli



Jajka ubić mikserem, aż do powstania pianki. Dodać masło i cukier, zmiksować na gładką masę.
W drugiej misce połączyć suche składniki: mąkę pszenną, proszek do pieczenia, cynamon, sodę i sól. Nadal miksując dodawać je stopniowo do masy jajecznej.
Porzeczki obtoczyć w mące ziemniaczanej i dodać do gotowej masy. Ostrożnie i delikatnie wymieszać. Przełożyć ciasto do wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą keksówki i piec przez 40 minut w 180 stopniach.




Dacquoise z masłem orzechowym i czekoladą


Lubicie smak słynnego batonika wypełnionego orzeszkami ziemnymi, z karmelem i czekoladą? Tak właśnie smakuje ten torcik! Ma w dodatku coś czego nie znajdziemy w popularnym batonie, a mianowicie pyszną, orzechową bezę i to nie jedną, a trzy! :) Z wierzchu lekko oprószony solą, wyborny, bardzo słodki
i czekoladowy. Dla wszystkich wielbicieli masła orzechowego, bo to z niego składa się jasny krem.
Dacquoise, czyli po prostu "dakłas" to francuski deser, na który składa się właśnie orzechowa beza i krem z dodatkiem masła, bądź tak jak w tym przepisie bitej śmietany. Jest na prawdę godny polecenia!
Choć nie tak trudny w przygotowaniu, to wymagający czasu, bo same blaty bezowe pieką się 1,5 godziny, trzeba też uważać podczas odrywania ich od papieru, ale to też da się zrobić! :) Bezy można upiec dzień wcześniej, a przełożyć musem w dniu podania.



Przepis z tej strony i cytuję również za Kwestią Smaku, bo wszystko jest świetnie opisane.
Na torcik o wymiarach 27cm x 13cm
Blaty z orzechowej bezy:
1 i 1/4 szklanki (180 g) solonych orzeszków ziemnych
3/4 szklanki białego cukru
6 dużych białek jaj (w temperaturze pokojowej)
1 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny
szczypta soli

Mus z masła orzechowego:1/2 szklanki masła orzechowego (użyłam masła crunchy z M&S)
1/4 szklanki brązowego cukru
1 szklanka zimnej śmietanki kremowej 30%
1 łyżka białego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub 1 łyżka cukru wanilinowego

Polewa czekoladowa:
1/4 szklanki kakao
1/4 szklanki białego cukru
1 szklanka śmietanki kremówki 30%
200 g ciemnej gorzkiej czekolady


Blaty z orzechowej bezy: Piekarnik nagrzać do 130 stopni. Dużą blaszkę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, narysować 3 prostokąty o wymiarach około 27 cm x 13 cm (lub nieco mniejsze, tak aby zachować odstępy). Zmielić 1 szklankę zrumienionych orzeszków ziemnych z 1/4 szklanki cukru. Resztę orzeszków (1/4 szklanki) posiekać. Białka ubić na pianę razem z octem i solą. Cały czas miksując na dużych obrotach stopniowo dodawać pozostały cukier (1/2 szklanki). Miksować jeszcze kilka minut do czasu aż beza będzie sztywna, gęsta i błyszcząca. Delikatnie wymieszać szpatułką ze zmielonymi i posiekanymi orzeszkami. Wyłożyć na blaszkę (po około 2 pełne szklanki bezy na 1 prostokąt - może pozostać trochę masy, z której można zrobić ciasteczka), wyrównać powierzchnię i wstawić do piekarnika. Piec na złoty kolor przez 1 i 1/2 godziny. Wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce (nie zdejmować bezy z papieru).


Mus z masła orzechowego: Zmiksować masło orzechowe z brązowym cukrem. Ciągle miksując dodawać stopniowo 1/2 szklanki śmietanki kremowej. W oddzielnej misce ubić na sztywną pianę resztę (1/2 szklanki) zimnej śmietanki kremowej z cukrem i wanilią. Delikatnie wmieszać (w 3 partiach) ubitą śmietankę do masy z masła orzechowego. Mus wstawić do lodówki do schłodzenia.


Polewa czekoladowa: W średnim garnku wymieszać kakao z cukrem, następnie połączyć z 1/4 szklanki wody. Stopniowo wlewać śmietankę kremową mieszając energicznie rózgą lub łyżką aż powstanie jednolita masa. Zagotować mieszając, następne odstawić z ognia, dodać połamaną na kosteczki czekoladę i wymieszać do roztopienia. Odstawić do wystudzenia i lekkiego zgęstnienia na około 2 godziny.


Delikatnie odkleić bezę z papieru. Na dwóch bezach rozsmarować po około 1/3 szklanki polewy czekoladowej, odstawić na pół godziny do lodówki do zastygnięcia. Na talerzu ułożyć pierwszy posmarowany polewą blat, rozsmarować połowę musu, przykryć drugą posmarowaną bezą i posmarować resztą musu. Przykryć nieposmarowaną bezą i pokryć ją połową pozostałej masy czekoladowej. Wstawić do lodówki. Resztę masy czekoladowej rozsmarować na wierzchu ciasta w dniu podania, aby polewa była świeża i błyszcząca. Przed rozsmarowaniem masy czekoladowej można ją podgrzać dodając 1 łyżkę śmietanki kremowej. Po rozsmarowaniu masy wstawić ciasto do lodówki do zastygnięcia na około 1 - 2 godziny. Na sam koniec posypać solą morską lub himalajską (opcjonalnie). Kroić na małe porcje, ciasto przechowywać w lodówce. 





Brzoskwiniowy sernik na zimno


Dodając ten wpis pomyślałam, dlaczego to dopiero pierwszy w tym sezonie sernik na zimno...? Mimo, że tradycyjnych pieczonych serników nic nie zastąpi, to na lato takie zimne desery są jak znalazł. Szybkie, bez użycia piekarnika, a nawet miksera jeśli akurat nie ma go w zasięgu. Delikatny, nie za słodki,
z posmakiem brzoskwiń. Ekspresowy w przygotowaniu, a bardzo efektowny i pyszny. Jeśli wolimy serniki na zimno bez spodu, można ciasteczkowy spód śmiało pominąć.
Do podania z domowym dżemem brzoskwiniowym.



inspiracja
Tortownica 24cm
Spód:
220 g ciastek Digestive
80g masła

1kg twarogu sernikowego (w temperaturze pokojowej)
1 puszka brzoskwiń w syropie (820g)
80 g cukru pudru (można spróbować masy i dać więcej, jeśli lubimy słodsze serniki)
7 łyżeczek żelatyny
10 łyżek syropu brzoskwiniowego (z puszki po owocach)

Dżem z brzoskwiń do podania (opcjonalny):
3 brzoskwinie
pozostały syrop z brzoskwiń w puszcze

Ciasteczka zmielić w blenderze i połączyć z roztopionym masłem. Wyłożyć na dno tortownicy.
Brzoskwinie przełożyć do blendera i zmiksować na gładki mus. 
Syrop z brzoskwiń (10 łyżek) podgrzać w garnuszku i dodać 7 łyżeczek żelatyny. Rozmieszać aż do rozpuszczenia i odstawić do wystudzenia.

Twaróg zmiksować z cukrem pudrem, powoli dodawać brzoskwiniowe purée. Na końcu, zmniejszając obroty miksera do minimum powoli dodawać rozpuszczoną żelatynę. Gotową masę serową wylać na przygotowany spód i wstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia. 
W tym czasie przygotować domowy dżem brzoskwiniowy: brzoskwinie obrać ze skórki, pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do garnuszka, wlać odrobinę syropu z puszki i pogotować do czasu, aż owoce zmiękną i puszczą sok. Wygotować nadmiar płynu i ostudzić postały dżem. Wyłożyć go na wierzch sernika w dniu podania. 
Smacznego!





Pudding biszkoptowy z owocami


Biszkoptowy pudding, do którego można wykorzystać dowolne owoce, zarówno mrożone jak i świeże. Ciasto jest z dodatkiem białej czekolady, ale śmiało można zastąpić ją mleczną/gorzką, wtedy nasz pudding będzie w "kropki" :) Próbowałam obu wersji i obie są pyszne!
Jeszcze ciepły, z lodami i kleksem czekolady smakuje najlepiej, polecam!



Naczynie żaroodporne o pojemności 1,2 litra (u mnie z podwójnej porcji)

ulubione owoce, w takiej ilości by przykryły całe dno naczynia (u mnie morele, jabłka, truskawki)
4 łyżki dżemu np. truskawkowego lub gęstego syropu z owoców
Biszkopt:
4 łyżki miękkiego masła
4 łyżki cukru
75 g przesianej mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g startej białej czekolady (można użyć mlecznej, wtedy pudding będzie ciemny)
1 jajko
2 łyżki mleka


Owoce obrać jeśli jest taka potrzeba, pokroić na większe kawałki i ułożyć w naczyniu żaroodpornym.
Do garnka włożyć dżem lub syrop owocowy i podgrzewać na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, można dolać trochę wody, tak by powstał sos. Polać nim owoce.
Do miski wrzucić wszystkie składniki biszkopta i ubić na gładką masę. Wylać ciasto na owoce i wyrównać wierzch. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 40-50 minut, do chwili aż ciasto będzie złote z wierzchu i będzie uginać się przy dotykaniu.
Podawać na ciepło, oprószone cukrem pudrem, z lodami lub z innymi ulubionymi dodatkami.
Smacznego!



Babka marmurkowa czekoladowo-cytrynowa


Łaciata, piaskowa babka, mięciutka i wilgotna. Pyszna, bo z czekoladą i z posmakiem cytryny. Idealnie się przechowuje, więc można zabrać ze sobą na wakacyjny wypad i zajadać się nią w plenerze :)
Ciasta babkowe mają tendencję do płatania nam figli i czasem bywa, że pojawia się niechciany zakalec i to nawet wtedy gdy postępujemy zgodnie z przepisem... Wszystko bowiem zależy od temperatury składników, dokładnego ubicia ciasta no i piekarnika, dlatego pamiętajcie o wyjęciu składników odpowiednio wcześniej. Ja otwarcie przyznaję, że babki to nie moja specjalność, zawsze obawiam się "czy oby na pewno wyjdzie...?", ale jak widać z biegiem czasu, ilość dobrych i smacznych babek zaczyna przewyższać tę zakalcową połowę :) więc nie należy się zniechęcać i próbować dalej!



źródło przepisu
Keksówka 22cm x 12,5cm x 8cm
Składniki powinny być w temperaturze pokojowej
120 g bardzo miękkiego masła
80 g ciemnej gorzkiej czekolady
skórka starta z 1/2 cytryny
1/2 szklanki mleka
1/3 szklanki śmietany 18%
230 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
1 szklanka (170 g) cukru



Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić do wystudzenia.
W jednej misce wymieszać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, w drugiej połączyć mleko ze śmietaną. Jajka roztrzepać w oddzielnej miseczce. 
Miękkie masło utrzeć z cukrem na puszystą masę (ok. 10 minut). Ciągle ubijając dodawać stopniowo roztrzepane jajka. Zmniejszyć obroty miksera do minimum i dodać 1/3 ilości mąki i 1/3 mleka ze śmietaną, delikatnie połączyć. Wsypać kolejną porcję mąki i mleka ze śmietaną, dokładnie połączyć, najlepiej już za pomocą łyżki. Dodać resztę składników i wymieszać na jednolitą masę. 

Ciasto rozdzielić na 2 części, do jednej dodać rozpuszczoną czekoladę, a do drugiej skórkę stratą z cytryny i ostrożnie wymieszać. Wykładać do formy wyłożonej papierem do pieczenia na przemian po jednej łyżce masy jasnej i ciemnej, a na końcu za pomocą długiej wykałaczki zrobić w cieście kilka ósemek.
Piec w 170 stopniach przez 60 minut, aż do momentu gdy wbity w ciasto patyczek będzie suchy.
Wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego wystudzenia, później wyjąć z formy i pokroić. 
Smacznego!





Drożdżówka z truskawkami i migdałową kruszonką



Drożdżówki mogłabym jeść zawsze i nigdy mi się nie znudzą, a w szczególności te domowe. Ich zapach, smak i możliwość dodania do nich przeróżnych nadzień i owoców sprawia, że są one tak przeze mnie uwielbiane :) 
Niestety sezon na truskawki powoli się kończy, więc trzeba wykorzystać jeszcze ostatnie przepisy z wykorzystaniem tych owoców. 
Przepis na ciasto drożdżowe jest taki sam jak przy drożdżówce z kokosowym budyniem, po prostu zamiast nadzienia są truskawki. Zachęcam do spróbowania, jest pyszna!


Forma 35x20cm
Zaczyn:
60g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżka mąki
1/4 szklanki ciepłego mleka

200g masła lub margaryny
3/4 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
ekstrakt z wanilii
2 żółtka
1 jajko
500g mąki + do podsypywania
szczypta soli


Kruszonka:
100g mąki
70g cukru
50g masła


truskawki
płatki migdałów


Zaczyn: Drożdże rozrobić w 1/4 szklanki ciepłego mleka, dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżkę mąki. Rozmieszać i odstawić w ciepłe miejsce do napęcznienia.

3/4 szklanki mleka podgrzać (nie gotować!) i do ciepłego już mleka wrzucić masło i cukier. Poczekać, aż wszystko się rozpuści i przelać do większej miski. Dodać wyrośnięte drożdże i zamieszać. Dodać żółtka i całe jajko oraz ekstrakt z wanilii.. Na koniec wsypać przesianą mąkę i szczyptę soli. Całość wyrabiać ręką, tak długo, aż ciasto będzie odrywało się od ręki. (Gdy ciasto będzie nam się ciągle kleiło do ręki możemy dodać trochę mąki). Pozostawić w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.

W czasie oczekiwania na ciasto kroimy truskawki na mniejsze kawałki i przygotowujemy kruszonkę.
Kruszonka: Masło, cukier, mąkę i kokos wsypujemy do miski i łączymy ze sobą.

Gdy ciasto wyrosło, wykładamy je na stolnicę i rozwałkowujemy na placek o wymiarach wielkości formy. Na wierzchu układamy kawałki truskawek, kruszonkę i na końcu posypujemy płatkami migdałów. 
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 35-40minut. Po upieczeniu warto dać drożdżówce trochę wystygnąć, a dopiero potem pokroić.



Adwokat i kawa, czyli najlepsze pralinki



Tak! Zdecydowanie są to najlepsze trufle jakie robiłam. Kawa w połączeniu z likierem jajecznym smakuje wyśmienicie, do tego czekolada, mmm... 
nie ma lepszych! Ja swoje pralinki obtoczyłam zarówno w mlecznej jak i w białej czekoladzie, ale w obu wersjach są tak samo dobre. Czuć alkohol oraz aromat kawy. Co do kawy to najlepiej dodać kawę sypaną, bo w tedy uzyskamy nie tylko bardziej wyrazisty smak, ale i w masie będą widoczne malutkie drobinki zmielonej kawy :-) 
Robi się je bardzo łatwo, ale przygotowanie ich jest dość rozciągnięte w czasie, bo wymaga kilkakrotnego wkładania i wyjmowania z lodówki, ale warto poświęcić na nie trochę więcej czasu :) Z powodu na ich słodycz z pewnością nie zje się wszystkich od razu, choć myślę, że znaleźliby się i tacy :-) to plusem jest możliwość przechowywania ich do tygodnia czasu w lodówce. 



źródło przepisu
Na około 20 pralinek:
80 ml Advocaata
200 g białej czekolady
50 g masła

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej lub 2 łyżeczki kawy sypanej

Do obtoczenia:
150 g mlecznej lub białej czekolady + 1 łyżeczka oliwy
do dekoracji: wiórki kokosowe, kawałki czekolady, kawa 
malutkie papilotki


Adwokat wlać do garnka z grubym dnem i podgrzewać na małym ogniu. Gdy będzie już gorący, odstawić z ognia, wsypać kawę, wymieszać, następnie nadal mieszając dodać połamaną w kawałeczki białą czekoladę, a później masło. Wszystko mieszać do czasu aż powstanie gładka masa. Wstawić masę do lodówki na 2 godziny aż masa lekko zastygnie, tak by można było podzielić ją na części. Po dwóch godzinach wyjąć masę z lodówki i łyżeczką nabrać porcję masy i ułożyć na talerzu, wstawić z powrotem do lodówki na 2 godziny. 
Gdy masa po tym czasie ponownie zastygnie, można uformować zgrabne kuleczki w dłoniach i wstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia (na kilka godzin bądź na całą noc).

Obtaczanie pralinek w czekoladzie:
Czekoladę białą lub mleczną rozpuścić w kąpieli wodnej, dodając na koniec łyżeczkę oliwy. Obtoczyć kuleczki w czekoladzie, można sobie pomóc łyżeczką bądź widelcem. Ułożyć na talerzu, ozdobić kokosem lub wiórkami czekolady i wstawić do lodówki do zastygnięcia czekolady. Przy zdejmowaniu gotowych pralinek z talerza należy być ostrożnym. Pralinki ułożyć w małych papilotkach i p
rzechowywać w lodówce do tygodnia.
Smacznego!




Sernik kanaryjski z suszonymi morelami i miodem



Będąc niedawno na jednej z hiszpańskich wysp miałam okazję skosztować oryginalnego i niespotkanego dotąd sernika. Był on na spodzie, w którego skład wchodziły suszone morele, prawdopodobnie nasączone miodem (były bardzo słodkie!), na nich pyszna masa serowa, też zupełnie inna niż ta nasza, a wierzch był polany miodem. Taka wersja sernika posmakowała mi na tyle, że musiałam koniecznie spróbować ją odtworzyć w domu. Wiadomo, że smak nie jest taki sam, bo też produkty już nie są hiszpańskie, ani nie jest przecież robiony z oryginalnego przepisu, a tylko z pamięci mojego podniebienia, które jeszcze pamięta tamten pyszny smak! No i właśnie dlatego został nazwany sernikiem kanaryjskim. 
Jednak przepis mogę uznać za dobry i wart wypróbowania, bo sernik smakuje nie tylko mi :-) Jest puszysty, idealnie słodki, a spód z biszkoptów smakuje mi chyba nawet bardziej niż ten z ciastek. Wyglądem może aż tak nie zachęca (mi przypomina gigantycznego pączka :D), no można powiedzieć, że idealnie dopiekł się z każdej strony :), a że nie miałam płynnego miodu, mój skrystalizowany już tak ładnie nie prezentuje się na wierzchu. Mimo to bardzo polecam!



przepis własny
Tortownica 20cm
Spód:
90g biszkoptów
30g masła
70g suszonych moreli
1 łyżka miodu


500g twarogu sernikowego
4 jajka 
100g cukru pudru
skórka z połowy cytryny
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka mąki ziemniaczanej

miód płynny lub scukrzony
suszone morele do dekoracji

Morele przekroić na pół, zalać na chwilę wrzątkiem by zmiękły. Następnie przełożyć je do garnka, dodać łyżkę miodu i pogotować przez moment, aż miód się rozpuści. Odstawić.
Biszkopty pokruszyć lub zmielić blenderem na pył, dodać rozpuszczone masło i wymieszać. Podzielić na dwie części. Połowę wysypać na dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, ułożyć morele lekko przyciskając je do dna, polać miodem pozostałym w garnku i wysypać drugą część biszkoptów. Wyrównać spód, morele nie muszą być całkowicie przykryte biszkoptami. 

Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę z odrobiną soli.
Twaróg przełożyć do miski i zmiksować razem z cukrem pudrem, dodając stopniowo po jednym żółtku. Powoli miksując dodać skórkę cytrynową, łyżeczkę soku z cytryny i na koniec mąkę ziemniaczaną. Następnie delikatnie, już za pomocą łyżki wmieszać do masy serowej pianę białek. Całość wylać na przygotowany spód. Piec w temperaturze 190 stopni przez 50-60 minut. Studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Po całkowitym ostudzeniu posmarować wierzch sernika cienką warstwą miodu, może to być miód płynny bądź tak jak u mnie już scukrzony. Udekorować suszonymi morelami.
Smacznego!



Przepis dodaję do sernikowej akcji!





Tarta z truskawkami


Truskawki są wszędzie, no w końcu przecież sezon w pełni! Muszę się nimi porządnie nacieszyć, dlatego tak często bywają ostatnio w przepisach.              Ale myślę, że to nie problem, bo kto ich nie lubi...? :-)
Dziś prosta tarta na kruchym, maślanym spodzie z masą z serka mascarpone, który jest popularnym składnikiem takich letnich tart, a na wierzchu truskawki. Szybka, prosta i smaczna.




Forma do tarty 21cm
Spód:
180 g mąki pszennej
110 g masła, schłodzonego
szczypta soli
3 łyżki cukru
1 jajko
1 łyżka wody

Masa:
250 g serka mascarpone (w temperaturze pokojowej)
330 g śmietany 30% (zimnej, z lodówki)
3 łyżki cukru
2 łyżeczki żelatyny
1/4 szklanki gorącej wody
truskawki


Spód: Mąkę przesiać na blat i zrobić wgłębienie, dodać pokrojone w kostkę zimne masło, cukier, sól i jajko. Całość dobrze zagnieść, pod koniec dodać łyżkę wody i uformować kulę. Wstawić do lodówki na około godzinę.
Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki, rozwałkować na oprószonym mąką blacie na średnicę trochę większą niż forma. Formę wysmarować masłem i wyłożyć ciastem dno oraz boki. Spód podziurkować widelcem lub wysypać suchą fasolę dla obciążenia. Piec przez 30 minut w 190 stopniach, aż lekko zbrązowieje. Wyjąć i wystudzić.

Masa: Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Wymieszać, ostudzić i odstawić. Kremówkę ubić na sztywno wraz z cukrem, Stopniowo dodawać do ubitej śmietany mascarpone. Na koniec powoli wlać ostudzoną żelatynę. Wylać masę na spód tarty, a na wierzchu ułożyć truskawki. 
Smacznego!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...