Piernik miodowo-owsiany




Piernik z dodatkiem płatków owsianych, mięciutki i puszysty. Zdecydowałam się na klasyczny piernik z miodem i aromatem korzennych przypraw,
ale można go trochę urozmaicić przez przełożenie go powidłami, dodanie orzechów lub polanie czekoladową polewą.
Smakuje wyśmienicie szczególnie w czasie oczekiwań na zbliżające się święta. A wiadomo, że nie ma świąt bez piernika! :)



źródło przepisu
200 g miodu
80 g masła
80 g cukru
150 ml mleka
50 g drobnych płatków owsianych (albo otręby owsiane)
200 g mąki pszennej
1.5 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki przyprawy do piernika (używam Kotanyi)
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka (jeśli są bardzo małe, użyć 3)

Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. 
Keksówkę o długości 26-30 cm posmarować masłem, oprószyć tartą bułką lub mąką.
W rondelku rozpuścić: masło, miód, cukier i mleko.
Odstawić i ostudzić.

Przesiać do miski: płatki owsiane, makę, zmielony imbir, mieszankę przypraw do piernika i proszek.
Teraz do wszystkich suchych składników wlać mieszankę mokrych i mieszać. 
Ciagle mieszając wbijać pojedynczo jaja i mieszać do czasu uzyskania jednolitej masy.
Przełożyć do blaszki i piec 40-50 minut (do momentu aż drewniany patyczek wbity w ciasto po wyjęciu będzie suchy). Pozostawić ciasto w formie aż wystygnie.





Cranberry Bliss Bars


Oryginalnie ciasto pochodzi ze znanego na całym świecie Starbuck'sa i pojawia się w nim w okresie zimowo-świątecznym. Swoim wyglądem
skusi nie jednego przybysza, który w zamiarze kupna kawy, odchodzi od lady razem z kawałkiem tego pysznego, żurawinowego ciastka.
Ja tymczasem skusiłam się, ale na tą domową wersję Cranberry Bliss Bars i muszę przyznać, że jest to ciasto idealne. 
Suszona żurawina występuje w każdej możliwej części ciasta, w środku, w cytrynowym kremie, jest też pyszną dekoracją na wierzchu ciasta.
Istna żurawinowa rozkosz :) Polecam przeogromnie! 


Tortownica 24cm
200g masła
100g brązowego cukru (dałam pół na pół z białym)
200g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 jajka
1 łyżeczka mielonego imbiru
kilka kropel aromatu waniliowego
skórka otarta z połowy pomarańczy
100g suszonej żurawiny
100g białej czekolady 

Krem:
200g serka kremowego (Philadelphia, Twój Smak)
4 łyżki cukru pudru
4 łyżki soku z cytryny
kilka kropel aromatu waniliowego
50g suszonej żurawiny (+ garść do dekoracji)
50g białej czekolady (na wierzch)

Masło utrzeć w mikserze z cukrem na puszystą, gładką masę. Dodać jajka, aromaty, wymieszać. Następnie stopniowo dodawać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i imbirem. Na koniec wmieszać drobno pokrojoną żurawinę i połamaną na kawałeczki białą czekoladę. Ciasto będzie miało dość gęstą konsystencję. Przełożyć je do wysmarowanej masłem tortownicy i wyrównać wierzch.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez ok. 30-35 minut, aż wbity w środek drewniany patyczek będzie suchy. 


Krem: Serek, cukier puder, sok z cytryny i aromat wymieszać. Dodać do masy drobno pokrojoną żurawinę i gotowym kremem posmarować wierzch (wystudzonego!) ciasta. 
Na koniec rozpuścić białą czekoladę w kąpieli wodnej i zrobić kilka fantazyjnych wzorków na kremie, oprószyć odłożoną żurawiną.




Chrupiące ciasteczka z płatkami


Chrupiące ciasteczka nie tylko obtoczone w płatkach Corn Flakes, ale też nimi nadziane. Do tego orzeszek, kilka kleksów czekolady i nie ma osoby,
która mogłaby im się oprzeć! Dlatego polecam robić od razu z podwójnej porcji - szybko znikają!
Te ciasteczka to fajny pomysł na wykorzystanie kukurydzianych płatków. Corn Flakes'y świetnie sprawdzają się w słodkościach.

Zaczął się grudzień, a więc powoli zaczynają się też pojawiać i przepisy na świąteczne wypieki.
Dlatego w następnym wpisie przewiduję coś hm... może piernikowego? :-)


źródło przepisu
Na około 20-25 ciastek
1/2 szklanki (100g) miękkiego masła
1/2 szklanki cukru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 

1 szklanka mąki

szczypta soli

1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

1,5 szklanki płatków kukurydzianych Corn Flakes
1 łyżka płynnego miodu 
ulubione orzechy (np. pistacje, włoskie, ziemne)

czekolada gorzka do dekoracji

Miękkie masło utrzeć z cukrem, dodać ekstrakt. Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i solą przesiać do miski i dodawać po trochu do masła i cukru. Wyrobić z ciasta kulę, zawinąć ją w folię spożywczą i wstawić do lodówki na około 1 godzinę (lub do zamrażalnika na ok. 15 minut) 
1 szklankę płatków kukurydzianych rozkruszyć w dłoniach lub przy pomocy drewnianego wałka.
Gotowe ciasto wyjąć z lodówki. Z ciasta ulepić kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Do każdej wbić po kilka całych płatków, a następnie obtoczyć każdą kulkę w pokruszonych wcześniej płatkach.
Gotowe kuleczki umieścić na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, lekko spłaszczyć palcami.
Wierzch posmarować miodem i przykleić orzecha. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec przez ok. 15 minut, na lekko złoty kolor. Wyjąć ciasteczka i wystudzić na blaszce. 

Na końcu polać ciasteczka rozpuszczoną czekoladą. 





Jabłecznik z puszystą wiśniową pianką


Ten jabłecznik to słodki smak mojego dzieciństwa, w dodatku rodzinny ulubieniec i oryginał wśród wszystkich ciast z jabłkami. Szarlotką go nazwać nie można, bo nie tylko jabłka grają tu pierwsze skrzypce :-) Różowa pianka chyba kusi najbardziej, a mięciutki biszkopt też nie jest tu obojętny.
Po prostu wszystkie trzy warstwy są idealne i najlepiej smakują razem :)
Kolor i wiśniowy smak pianka zawdzięcza galaretce, a puszystość dobrze ubitym białkom.
W przepisie można wykorzystać gotowy mus jabłkowy ze słoika lub samemu uprażyć świeże jabłka.




Forma 35x20cm
Biszkopt:
4 duże jajka
5 łyżek cukru
5 łyżek mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka wody

Białka oddzielić od żółtek i ubić mikserem na sztywną pianę powoli dosypując cukier. Gdy białka będą ubite powoli, po jednej łyżce dodawać  żółtka rozkręcone wcześniej z łyżeczką wody.
Na koniec również porcjami wsypać  przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Całość miksować ok. 15 minut. Wylać ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i piec ok. 20 minut w 170 stopniach.
Upieczony biszkopt ostudzić przed nałożeniem musu jabłkowego.

Warstwa jabłkowa:
170g masła
¾ szklanki cukru
1 litrowy słoik mus jabłkowego (lub ok. 2kg jabłek, ubranych i ugotowanych na mus)
4 żółtka (wcześniej 
sparzam całe 4 jajka w gorącej wodzie przez 10 sek.)
1 galaretka brzoskwiniowa

Najpierw przygotować galaretkę, zalewając ją tylko 1 szklanką wody. Odstawić do lekkiego stężenia (nie ma stężeć całkowicie, ale nie ma być też zupełnie płynna, ma być "tężejąca", czyli taka by można było ją później dodać do musu).
Masło ubić z cukrem na puszystą masę. 4 żółtka rozmieszać w szklance i dodawać na przemian: jedną łyżkę żółtek, jedną łyżkę musu jabłkowego.
Na koniec dodać tężejącą galaretkę. Całość wymieszać i rozłożyć na upieczonym wcześniej biszkopcie.


Wiśniowa pianka:
4 białka (pozostałe z wcześniejszej wartwy)
1 szklanka cukru
1 galaretka wiśniowa

sok wyciśnięty z połowy cytryny

Najpierw przygotować galaretkę, zalewając ją tak samo jak w przypadku galaretki brzoskwiniowej tylko 1 szklanką wody. Odstawić do lekkiego stężenia (ma mieć taką samą konsystencję jak galaretka brzoskwiniowa) 
Białka ubić na bardzo sztywną pianę dodając partiami cukier, a na końcu sok z połowy cytryny. Na koniec połączyć z tężejącą galaretką. Wyłożyć pianę na mus jabłkowy i wstawić ciasto do lodówki by całkowicie stężało.




Baklava Muffins



Baklava, to pyszny deser z ciasta filo, wypełniony orzechami i ociekający miodem - istne delicje! Co prawda jest bardzo, baaaaardzo słodki,
ale to chyba właśnie dlatego tak dobrze smakuje :) Jednak z przygotowaniem baklavy samemu jest sporo zabawy, dlatego przepis na te muffinki
a'la baklava może przy minimalnym nakładzie pracy i czasu, choć trochę przypomnieć nam smak prawdziwej, bałkańskiej baklavy.

Mięciutkie ciasto, w środku chrupiące orzeszki i nuta cynamonu, idealne na jesienną porę!



Przepis Nigelli Lawson
Na ok. 12 muffinek:
Ciasto:
1 szklanka i 7 łyżek mąki 
2 łyżeczki proszku do pieczenia 
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej 
1/4 szklanki cukru 
1 duże jajko 
3 łyżki rozpuszczonego masła 
1 szklanka i 2 łyżki maślanki

Nadzienie:
1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich 
1/3 szklanki cukru 
1 1/2 łyżeczki cynamonu 
3 łyżki roztopionego masła 


W miseczce połączyć wszystkie składniki nadzienia.

Muffinki: W jednej misce wymieszać składniki suche: mąkę, sodę, proszek, cukier, a w drugiej składniki mokre: jajko, mleko, maślankę i rozpuszczone masło. Składniki mokre wlać do suchych i delikatnie wymieszać.

Piekarnik nagrzać do 200 st.C.


Formę do muffinów wyłożyć papilotkami i wypełniać ciastem do 1/3 wysokości, następnie kłaść niepełną łyżkę nadzienia i ponownie przykryć warstwą ciasta.
Resztą nadzienia posypać po wierzchu. Wstawić do piekarnika i piec około 15 minut, aż będą złocisto brązowe.




Słodkie kuleczki Corn Flakes & Mars


Trzy składnikowe, banalne w przygotowaniu "kulki, ciasteczka, batoniki" w zasadzie to nie wiem jak je nazwać.
Pyszne w swojej prostocie, przyjemnie chrupiące i ciągnące się w środku za sprawą karmelu z batonika.
Nawet sama, jeszcze lekko ciepła masa jest świetna, dużo lepiej smakuje mi taki roztopiony Mars! Można kombinować i dodać do masy orzechów 
albo zajadać ją łyżeczką jeszcze na ciepło, ale to już dla fanów naprawdę słodkich rzeczy :)

...no to teraz już wiecie co można zrobić z zalegającym w szafce Marsem i popularnymi płatkami. Zachęcam! :) 


Na około 18 sztuk:
2 batony Mars
2 łyżki masła
około pół szklanki płatków kukurydzianych

Batony kroimy w mniejsze kawałki i wraz z masłem rozpuszczamy w garnuszku lub w kąpieli wodnej. Do roztopionej masy dodajemy płatki kukurydziane (wsypujemy wedle uznania, tak by ładnie skleiły się z masą).
Całość mieszamy i formujemy w dłoniach w dowolny sposób :)
Odstawiamy na chwilę do stężenia.






Jak gruszka w sernik!



Gruszkowo-imbirowa kompozycja w towarzystwie pysznego sera, nie ma nic lepszego! Połączenie wyśmienite: ostry imbir i słodka, winna gruszka.
Sernik ma naprawdę jesienny aromat, dlatego idealnie sprawdza się w dni gdy pogoda nie rozpieszcza,
można powiedzieć, że to taki "rozgrzewający" sernik :)

Spód to pokruszone biszkopty z dodatkiem imbiru, a masa serowa jest gładka i kremowa dzięki dodatkowi śmietany, pychotka!


Tortownica 22cm
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Spód:
250g biszkoptów (rozkruszonych)
2 łyżeczki imbiru (suchego)
100g roztopionego masła

Składniki na spód łączymy i wykładamy dno i boki tortownicy. Schładzamy.

3 gruszki
100g cukru
200ml białego wina
2 łyżki soku z cytryny
(Jeśli nie lubimy winnego posmaku gruszek, można zamiast wina użyć wody, dodać za to trochę innego alkoholu np. likieru gruszkowego/cytrynowego)

Cukier wysypać na patelnię, zalać winem i sokiem z cytryny. Rozpuścić, wrzucić pokrojone w grubsze plasterki gruszki i chwilę pogotować. Gdy gruszki wsiąkną część płynów, odstawić, wyjąć gruszki z patelni i ułożyć na przygotowanym wcześniej spodzie.

Masa serowa:
500g twarogu sernikowego
125g cukru
4 jajka
2 łyżeczki zmielonego imbiru
250g kwaśnej śmietany 18%  

Twaróg ubić z cukrem i imbirem w mikserze. Dodawać pojedynczo jajka, a na końcu śmietanę. Wylać na gruszki. Piec 60 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni. Upieczony sernik wyjąć z piekarnika, odstawić do całkowitego wystudzenia, a dopiero potem kroić. 




Najsmaczniejszy chlebek dyniowy



W minionym tygodniu piekłam ten chlebek dwukrotnie, jest przepyszny! Bardzo wilgotny, ciężki i pachnący jesiennymi przyprawami. Na wierzchu
tworzy się schrupiąca skórka z Nutelli. Za drugim razem użyłam roztopinej mlecznej czekolady i dodałam jeszcze posiekane orzechy włoskie, rewelacja!
Jeśli mamy już purée dyniowe gotowe to niewiele wysiłku potrzeba do jego przygotowania. Wystarczy tylko połączyć ze sobą wszystkie składniki,
w dodatku bez pomocy miksera! :)
Purée jest dobrze zrobić od razu z większej ilości dyni, można je zamrozić i wykorzystać gdy tylko przyjdzie nam chęć na przykład na taki chlebek :)



Na keksówkę 24x12cm:
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej
 1 i  3/4 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 i 1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
1/3 szklanki wody
1 szklanka purée z dyni
2 jajka
2 łyżeczka ekstraktu z wanilii

8 łyżeczek Nutelli
zamiast Nutelii możemy użyć roztopionej czekolady mlecznej (70g) 
można również dodać posiekane orzechy do czekoladowej masy

Purée z dyni: Dynię należy umyć, pokroić na mniejsze kawałki i ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. W takiej postaci wstawić do piekarnika i piec przez około 40-45 minut, aż dynia zmięknie. Następnie, po ostudzeniu wydrążyć miąższ ze skórek, przełożyć go do blendera i zmiksować na gładkie purée.

Do jednej większej miski wsypać przesianą mąkę, sodę, sól, cynamon i gałkę muszkatołową. 
W drugiej miseczce połączyć ze sobą (najlepiej za pomocą widelca) jajka, purée z dyni, cukier, wodę, olej oraz ekstrakt z wanilii.
Wlać mokre składniki do suchych i delikatnie mieszając połączyć.
Ciasto przełożyć do wysmarowanej masłem foremki, a na wierzch położyć czubate łyżeczki Nutelli, na koniec zrobić w cieście kilka ósemek by wmieszać Nutellę do środka.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i miec przez 60-65 minut do momentu, aż wbity w ciasto drewniany patyczek będzie suchy. 
Po wyjęciu chlebka z piekarnika najlepiej odstawić go do przestudzenia, a dopiero potem wyjmować go z formy.


Ciasteczka owsiane z kokosem i czekoladą


Podwójnie czekoladowe ciasteczka z płatkami owsianymi i dodatkiem wiórek kokosowych. Pysznie chrupią zaraz po wyjęciu z piekarnika,
później trochę miękną i smakują idealnie w połączeniu ze szklanką mleka.
Dla mnie najlepsze w ciastkach są dodatki, dlatego zawsze wybieram te, którym trafiło się ich najwięcej, też tak macie? :))


Wszystkich serdecznie zapraszam do polubienia desernikowego facebook'a! :)



źródło przepisu
3/4 szklanki mąki pszennej
1 szklanka płatków owsianych
1/4 łyżeczki sody
1 jajko
100g masła, bardzo miękkiego
1/3 szklanki cukru
1/2 szklanki wiórków kokosa
50g białej czekolady
50g gorzkiej czekolady


Zmiksować masło z cukrem, dodać jajko i dalej miksować na puszystą masę. Dodać mąkę wraz z sodą, płatki i kokos, wymieszać. Czekoladę pokroić w kosteczkę, wsypać do masy i dokładnie wymieszać. Nabierać ciasto łyżką (mi znacznie lepiej formowało się palcami) i formować w kulki, które następnie spłaszczać i układać na blaszce z papierem do pieczenia. Piec ok. 12-15 minut w temperaturze 180 st. C.








Fyrstekake - tarta z domowym marcepanem


Dziś zapraszam na Fyrstekake, czyli słodką, norweską tartę dla wszystkich wielbicieli marcepanu i kardamonu. Od razu uprzedzam,
że nie, nie, to nie jest ciasto z zakalcem :-)) Tak zwany 'efekt zakalca' to sprawa masy migdałowej, która tak złudnie go przypomina!
Sama tarta jest za to obłędna, a jej nadzienie smakuje jak najprawdziwszy domowy marcepan, przekonajcie się sami!

Koniecznie z kardamonem, choć jeśli nie przepadamy za jego intensywnym i specyficznym smakiem możemy użyć cynamonu.


źródło przepisu
Forma do tarty o średnicy 24cm
Spód (ciasto kruche)
110g miękkiego masła
90g cukru pudru
250g mąki pszennej
2 łyżeczki roszku do pieczenia
szczypta soli
75ml śmietany kremówki 36%
1 żółtko

Wszystkie składniki połączyć ze sobą i zagnieść ciasto. Uformować kulę i wstawić do lodówki na około 1 godzinę lub na 30 minut do zamrażarki.

Nadzienie:
2 białka (jedno żółtko zostawić sobie do posmarowania wierzchu)
50g roztopionego masła
200g zmielonych migdałów
200g cukru pudru
1 łyżeczka zmielonego kardamonu
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
szczypta soli

Białka ubić na sztywną pianę. Pozostałe składniki wymieszać w miseczce. Następnie dodać do nich białka i delikatnie wymieszać, aż powstanie masa.
Formę do tarty posmarować masłem i posypać mąką. Wyjąć schłodzone ciasto z lodówki i podzielić na 2 części: 3/4 i 1/4. Rozwałkować oba kawałki na grubość ok. 3mm. Większym kawałkiem ciasta wyłożyć dno  oraz boki formy. Na tak przygotowane ciasto przełożyć nadzienie, wyrównać. Mniejszy kawałek ciasta pokroić w paski (ok.2cm) i ułożyć na wierzchu tworząc kratkę. Ciasto posmarować żółtkiem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i piec ok. 50-60 minut, do zezłocenia się tarty.
Przed podaniem warto posypać cukrem pudrem.





Mini serniczki Oreo + filmik!


Po wczorajszej zapowiedzi dziś mogę już głośno powiedzieć, że pierwszy film kulinarny już jest! Nie powstałby gdyby nie współpraca 
z Marysią z raspberrytartine. Jak widać wspólne pieczenie, kręcenie i jedzenie wychodzi nam najlepiej, dlatego zdecydowałyśmy się na coś więcej
niż tylko przepis i zdjęcia. 
Mini serniczki oreo są szybkie i bardzo proste w przygotowaniu, co widać nawet na filmie. Wystarczy połączyć ze sobą 4 składniki i gotowe. 
Tak więc, zapraszam do wypróbowania przepisu i oczywiście obejrzenia filmiku :)



Około 12-16 sztuk:
12-16 ciastek Oreo (w zależności od ilość serniczków) + ok. 6 do dekoracji
500 g zmielonego twarogu
1/2 - 3/4 szklanki cukru
1 pełna łyżka mąki pszennej
1 jajko

Twaróg dokładnie wymieszać z cukrem, jajkiem i mąką.
Foremki na muffiny wyłożyć papilotkami. 
Całe ciasteczka wyłożyć na dno papilotek, lekko docisnąć. 
Masę wyłożyć na ciasteczka i wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni. Piec przez 25 minut. Wyjąć z piekarnika, ostudzić i udekorować krążkami ciastek. Gotowe serniczki najlepiej wstawić do lodówki na kilka godzin by bardziej stężały.


Mini drożdżówki z cynamonowym serkiem


Mini słodkości na dwa kęsy, idealne jako mała przekąska. Nadziane cynamonowo-imbirowym kremowym serkiem i obowiązkowo posypane kruszonką,
bo bez niej nie wyobrażam sobie drożdżowego.
W przepisie wykorzystałam drożdże suche, które dobrze sprawdzają się gdy nie mamy akurat świeżych w lodówce lub gdy ochota na ciasto drożdżowe przyjdzie nam w środku nocy :-)


Na około 30 mini bułeczek
7 g (1 saszetka) suchych drożdży instant
1/4 szklanki ciepłego mleka + łyżeczka cukru
350 g mąki pszennej
szczypta soli
60 g cukru

2 duże jajka (w temperaturze pokojowej)
1 żółtko
100 g miękkiego masła

Nadzienie:
200g kremowego serka typu Philadelphia
1 białko
1,5 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki imbiru
3-4 łyżeczki brązowego cukru

Kruszonka:
100g mąki
70g cukru
50g masła



Drożdże wsypać do ciepłego mleka i dodać łyżeczkę cukru. Odstawić na 10 minut do napęcznienia.
Mąkę przesiać do miski, dodać szczyptę soli, cukier, rozmieszane jajka wraz z żółtkiem, masło oraz wyrośnięte drożdże.
Wyrobić ciasto, aż będzie elastyczne i będzie odchodzić od ręki.
Odstawić ciasto do wyrośnięcia na około godzinę.

W tym czasie przygotować nadzienie. Do miski włożyć serek, dodać cukier, przyprawy oraz białko. Całość dokładnie wymieszać.
Kruszonka:
Masło, cukier, mąkę wsypujemy do miski i łączymy ze sobą.

Po tym czasie ponownie wyrobić ciasto i uformować malutkie bułeczki. W każdej z nich robić palcem wgłębienie i nakładać łyżeczkę serka. Posypać kruszonką i odstawić jeszcze na ok. 15 minut do wyrośnięcia.
Wstawić do piekarnika i piec przez 30-40 minut w 180 stopniach.



Bananowy chlebek Sophie Dahl


Bananowy chlebek z przepisu Sophie Dahl to już chyba klasyk. Kto jeszcze nigdy nie jadł bananowego ciasta musi koniecznie spróbować. Polubią je nawet przeciwnicy tych owoców :-)
Chlebek jest rewelacyjny, idealnie wilgotny w środku z chrupiącą skórką na wierzchu. Długo zachowuje świeżość i nie wysycha, więc możemy cieszyć się jego miękkością aż do ostatniego kawałka. 
Polecam spróbować go w połączeniu z masłem orzechowym lub Nutellą - pychota! 


Forma keksowa 23cm
3 dojrzałe banany
150 g brązowego cukru (dałam pół na pół z białym)
1 jajko, rozbełtane
75 g miękkiego masła
 2 łyżeczki cukru waniliowego
170 g mąki
1 łyżeczka sody
szczypta soli

Banany rozgnieść w misce widelcem, dodać do nich jajko, miękkie masło, cukier i cukier waniliowy. Rozmieszać, a następnie dodać przesianą mąkę z sodą i szczyptą soli. Dokładnie wymieszać całość.
Ciasto przełożyć do wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą formy, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez godzinę.
Ostudzić w formie.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...