Tres Leches i niezwykły biszkopt!



Tres Leches, meksykański przysmak, który z dniem dzisiejszym staje się jednym z najlepszych ciast jakie robiłam. Wydawać by się mogło, że to tylko zwykły biszkopt przełożony truskawkami, ale nie, nie, to niezwykły biszkopt, który nasączony jest prawie litrem mleka! Biszkopt zaraz po upieczeniu zalewamy mleczną mieszanką i patrzymy jak niczym wielka gąbka chłonie płyny do środka. Dzięki temu biszkopt ma niesamowicie wilgotną konsystencję, ale mimo wszystko dobrze się kroi i porcjuje. Z czasem tort zaczyna powoli "oddawać" odrobinę mlecznego ponczu, ale nie przeszkadza to w dalszym zajadaniu się tym deserem. Ja dodatkowo dla upiększenia jego wyglądu przy podawaniu, każdy kawałek tortu specjalnie polewałam mlekiem, które z niego wypłynęło traktując je jako słodki sosik :-)
Tort jest już wystarczająco słodki, (ale nie przesłodzony :) dlatego też bitej śmietany nie słodzę, jeśli jednak wolicie ją w słodkiej wersji dodajcie do niej odrobinę cukru pudru. 

Zapraszam do obserwowania mojego bloga na bloglovin'!
Follow on Bloglovin


Tortownica 20cm
Ciasto:
6 jajek
180g cukru
140g mąki
120g roztopionego i ostudzonego masła
szczypta soli
1/4 łyżeczki sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia


Polewa mleczna:
250ml mleka
300ml mleka skondensowanego słodzonego 
300ml mleka skondensowanego niesłodzonego
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub 2 łyżki cukru wanilinowego 

Przełożenie:

200g truskawkek + parę wiekszych do dekoracji
200g śmietana kremówka 30%
1 śmietan-fix (by usztywnić bitą śmietanę)


Do miski przesiać mąkę wraz z sodą i proszkiem do pieczenia. Odstawić.

Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, podczas ubijania stopniowo dodawać połowę odważonego cukru (90g) i dalej ubijać, aż cukier się rozpuści.

W oddzielnej misce ubić żółtka z pozostałym cukrem. Ubite żółtka powoli dodawać do piany z białek i ostrożnie mieszać szpatułką. Następnie cienkim strumieniem wlać rozpuszczone i ostudzone masło. Na koniec stopniowo dodawać przesianą wcześniej mąkę.
Gdy wszystko będzie już połączone, wylać ciasto do foremki, wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i piec około 40-50 minut, aż wbity w środek patyczek będzie suchy, a ciasto z wierzchu będzie złotobrązowe.

W czasie pieczenia ciasta przygotować naszą mleczną mieszankę: wszystkie trzy rodzaje mleka wymieszać ze sobą, a następnie dodać wanilię. 

Gdy ciasto będzie upieczone wyjąć je z piekarnika i wstawić do większej blaszki lub położyć na większym talerzu (wtedy to co z niego wypłynie nie pobrudzi nam blatu :) Upieczone ciasto pozostawić w formie, ponakłuwać jego wierzch widelcem i zalać jego całą powierzchnię mieszanką mleczną. Ciasto będzie powoli wchłaniać płyn, co prawda trochę z niego wypłynie na dno, ale nie należy się tym zbytnio przejmować, bo ten sosik jeszcze będzie wykorzystany. Odstawić ciasto do całkowitego ostygnięcia, a gdy będzie zimne, włożyć do lodówki koniecznie! na całą noc.

Gdy ciasto spędzi już noc w lodówce należy przygotować paterę czy też talerz, na którym będziemy serwować torcik, nasze ciasto odwróć szybkim ruchem "do góry nogami" i ułożyć na talerzu, a następnie zdjąć formę i delikatnie oderwać papier do pieczenia. 
Teraz nożem z piłką przekroić je na połowę, pomagając sobie płaską deseczką zdjąć górną część ciasta i odłożyć. Na pozostałej części ułożyć pokrojone drobno truskawki i wtedy przyłożyć drugi blat ciasta. 
Wierzch udekorować ubitą śmietaną kremówką (pod koniec ubijania dodać śmietan-fix) i całymi truskawkami.
Tort najlepiej podawać od razu, wtedy prezentuje się najlepiej. Z czasem nasze ciasto "oddaje" trochę swojego mlecznego ponczu, co oczywiście w żadnym stopniu nie ujmuje mu smaku. 


Torta di Riso, ciasto bez grama mąki!



Była już Torta al bianco d'uovo więc teraz czas na jej koleżankę, czyli kolejną włoską pyszność. Torta di Riso! Czyli nic innego jak
ciasto z ryżu, grubo obsypane płatkami migdałów i brązowym cukrem. 
Do ciasta potrzebujemy 2 woreczki ryżu, może być to zarówno ryż do risotto albo zwykły biały ryż, którego używamy na co dzień.
Gotujemy go na waniliowo-cynamonowym mleku aż zrobi się kleisty, a później łączymy z jajkami, wkładamy do piekarnika i gotowe.

To ciasto jest naprawdę zaskakujące w smaku, a w dodatku można robić je w wielu wariantach smakowych :-)


Tortownica 24cm
2 woreczki (200g) ryżu (może być do rissoto lub zwykły biały ryż)
750ml mleka
100g cukru
2 łyżki cukru waniliowego
1 laska cynamonu lub 1 łyżeczka mielonego 
3 jajka
szczypta soli
50g rodzynek
2 łyżki (30 ml) Amaretto
50g migdałów w płatkach
2 łyżeczki brązowego cukru

Mleko wlać do dużego garnka, dodać tylko 50g cukru, cukier waniliowy, cynamon i zagotować.
Gdy mleko zacznie wrzeć wyjąć z niego laskę cynamonu jeśli jej używamy, a wrzucić ryż i gotować na małym ogniu do momentu aż ryż wchłonie całe mleko (ok. 30 minut). Gotowy mleczny ryż odstawić do wystudzenia. 
Jajka ubić z pozostałymi 50g cukru i szczyptą soli.
Rodzynki zalać wrzącą wodą, odstawić na 30 sekund po czym odcedzić je z wody i wrzucić do masy jajecznej. Do masy jajecznej dodać również ostudzony ryż, likier Amaretto i wszystko razem dokładnie połączyć. 
Przełożyć masę do wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą tortownicy. Wyrównać wierzch, posypać płatkami migdałów i brązowym cukrem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 50-60 minut, aż ciasto będzie złotobrązowe z wierzchu. Upieczone ciasto ostudzić i wstawić do lodówki na kilka godzin.





Chlebek gigant z truskawkami i serkiem




 Za każdym razem gdy piekę ten słodki drożdżowy chlebek jestem pod wrażeniem jego wyglądu! Dzięki podziałowi ciasta na kawałki
i ułożeniu w blaszce warstwami, jeden płat ciasta na drugim ciasto zawsze tak pięknie wyrasta i przybiera niesamowity kształt.
Uwielbiam je piec!


Jako, że truskawkowy sezon w pełni do nadzienia użyłam właśnie tych owoców, które obsypałam cynamonem. Tak, tak cynamon nie tylko smakuje zimową porą! Koniecznie spróbujcie truskawek z nutką korzennego smaku, ja zawsze tak zajadam! :-) Do tego wszystkiego jeszcze odrobina ricotty lub kremowego serka i mamy nadzienie idealne, częstujcie się! :-)

Zapraszam do obserwowania mojego bloga na bloglovin'!
Follow on Bloglovin


Keksówka 22cm x 12,5cm x 8cm
Zaczyn:
1/3 szklanki ciepłego mleka
1/4 szklanki ciepłej wody
25g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka mąki

60 g masła
60g cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 jajka w temp. pokojowej
360g mąki
pół łyżeczki soli

Nadzienie:
200g ricotty lub kremowego serka np. Turek
4 łyżki cukru pudru
pół łyżeczki cynamonu
200g truskawek



Truskawki pokroić w małą kosteczkę i obsypać cynamonem. Ricottę wymieszać w miseczce z cukrem pudrem. Odstawić.

Zaczyn: Mleko i wodę wymieszać razem w jednej szklance, pozostawić 1/4 szklanki mieszanki, a resztę wlać do garnuszka (będzie potrzebna do ciasta). Do 1/4 szklanki mieszanki wody i mleka dodać drożdże, łyżeczkę cukru i mąki. Rozmieszać i odstawić w ciepłe miejsce do napęcznienia (na ok. 10-15 minut).

Do garnuszka z resztą wody i mleka dodać masło, cukier i cukier waniliowy. Podgrzewać (nie gotować!) aż całość się rozpuści, a następnie przelać wszystko do większej miski. Dodać wyrośnięte drożdże i zamieszać. Dodać jajka i za pomocą rózgi wymieszać. Na koniec wsypać przesianą mąkę z solą. Całość wyrabiać ręką, tak długo, aż ciasto będzie odrywało się od ręki. (Gdy ciasto będzie nam się ciągle kleiło do ręki możemy dodać trochę mąki). Do wyrobienia ciasta można użyć miksera ze specjalną końcówką do wyrabiania ciast drożdżowych. Wyrobione ciasto pozostawić w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości (na ok. godzinę)

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat, dodać 2 łyżki mąki i rozwałkować na grubo obsypanym mąką blacie na kształt prostokąta o wymiarach 30x50cm.

Powstały prostokąt posmarować wcześniej przygotowanym serkiem ricotta. Następnie ciasto pokroić wzdłuż na 4 równe paski, które następnie ułożyć jeden na drugim i znów pokroić na 6 lub 7 równych części. Każdą warstwę układać pionowo do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Gdy całe ciasto będzie już ułożone w foremce pomiędzy każdy płat ciasta wciskać nasze pokrojone cynamonowe truskawki. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na ok. 15 minut.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez ok. 30-40 minut.



Babeczki Motylki



Czekoladowe Babeczki Motylki, słodkie, urocze i bardzo efektowne. Świetne na słodki prezent, bo ucieszą każdą obdarowaną osobę,
idealne również na urodzinowe przyjęcia dla dzieci, wierzcie mi wszystkie dzieci będą zachwycone!  :)
Tak jak w przypadku większości babeczek i muffinek nie ma przy nich dużo pracy, dekoracja i zrobienie skrzydełek jest proste i przyjemne.
Każdą babeczkę przełożyłam kremem z nutką cytryny, który wspaniale smakuje z czekoladowym ciastem, polecam! 

Zapraszam do obserwowania mojego bloga na bloglovin'!
Follow on Bloglovin


Na około 12 babeczek:
125g miękkiego masła
125g cukru
2 duże jajka
150g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki kakao
25g roztopionej i przestudzonej gorzkiej czekolady

Cytrynowy krem:
100g miękkiego masła
225g cukru pudru
skórka starta z połowy cytryny
1 łyżka soku z cytryny


W misce połączyć wszystkie suche składniki ciasta: przesianą mąkę, proszek do pieczenia i kakao, odstawić.
Do misy miksera włożyć miękkie masło i cukier, zmiksować po czym dodać 2 jajka i ponownie zmiksować. Wsypać suche składniki i całość ubić na gładką masę. Na koniec wlać stopioną czekoladę i całość starannie wymieszać.

Do przygotowanych foremek (używam silikonowych, ale mogą też być zwykle foremki na muffinki wyłożone papierowymi papilotkami) wyłożyć taką samą ilość ciasta, napełniając je do trzech czwartych wysokości. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 15-20 minut, do chwili, gdy włożony w ciasto drewniany patyczek będzie suchy. Upieczone babeczki wyłożyć na metalową kratkę i całkowicie ostudzić. 

W tym czasie przygotować krem cytrynowy: Masło utrzeć za pomocą miksera, aż będzie puszyste. Dodawać stopniowo cukier puder i dalej ucierać. Dodać skórę startą z połowy cytryny i wlać sok cytrynowy, dokładnie wymieszać. 

Kiedy babeczki wystygną, nożem z piłką odkroić wierzchy i przekroić je na pół. Babeczki posmarować kremem (użyłam rękawa cukierniczego, ale można użyć po prostu łyżki) i na każdej położyć 2 kawałki ciasta tak, by przypominały skrzydełka motyla. Posypać cukrem pudrem.


Ciasto kokosowe z białą czekoladą, twarożkiem kokosowym i karmelizowanymi bananami



Kokos, biała czekolada, twarożek i znowu kokos + karmelizowane banany. Całość = pyszne i ciekawe w smaku ciasto.
Zazwyczaj robię polewy i kremy na bazie kremowych serków śmietankowych np. Philadelphia albo robię je ze zmielonych twarogów sernikowych, a tym razem użyłam najzwyklejszego polskiego twarogu w kostce, nie jest co prawda tak kremowy, ale 
smakuje równie dobrze :-)
Samo ciasto jest pełne kokosu, a kawałki białej czekolady lekko rozpuszczają się podczas pieczenia i fajnie chrupią podczas jedzenia.
A co do karmelizowanych bananów... to po prostu idealny dodatek! 
Mam nadzieję, że dzisiejsze ciasto jeszcze Was skusi mimo, że nie znajdziecie w nim sezonowych owoców ;)

Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bloglovin'!
Follow on Bloglovin


Tortownica 20 cm
100g masła
25g białego cukru
25g brązowego cukru 
2 małe jajka
100g mąki
pół łyżeczk proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukru waniliowego
40g wiórek kokosowych
50g białej czekolady 

Masło utrzeć w mikserze z cukrem białym i brązowym na puszystą, gładką masę. Dodać jajka, ekstrakt z wanilii, wymieszać. Następnie stopniowo dodawać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Na koniec wmieszać połamaną na kawałeczki białą czekoladę i wiórki kokosowe. Ciasto będzie miało dość gęstą konsystencję. Przełożyć je do wysmarowanej masłem tortownicy i wyrównać wierzch.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez ok. 30-35 minut, do momentu gdy wbity w środek drewniany patyczek będzie suchy. Upieczone ciasto wystudzić. 

Twarożkowy wierzch:
200g twarogu w kostce 
3 łyżki cukru pudru
40g wiórek kokosowych

Twaróg, cukier puder i wiórki kokosowe umieścić w blenderze i zmielić na jednolitą masę. Można też zamiast używać blendera twaróg rozgnieść widelcem i ręcznie utrzeć z cukrem pudrem i kokosem. Gotowy twarożek wyłożyć na wystudzone ciasto.

Karmelizowane banany:
2 nieduże banany
20g masła
50g brązowego cukru 
sok z połowy cytryny

Banany obrać ze skórki, przekroić wzdłuż na pół. Z powstałych połówek wykroić kawałki takiej długości by pokryły cały wierzch ciasta. ( tak jak na zdjęciu).
Na patelni rozpuścić masło, dodać brązowy cukier, a gdy zacznie się on rozpuszczać położyć plasterki bananów i karmelizować przez około 2 minuty. (Nie karmelizować bananów zbyt długo bo wtedy zaczną się rozpadać). Zkarmelizowane banany wyłożyć na twarożku, skropić sokiem z cytryny Gotowe ciasto przechowywać w lodówce.



Torcik makowy z musem truskawkowym


Letni i lekki torcik makowy z orzeźwiającym musem truskawkowym zrobionym z galaretki i śmietanki kremówki.
Przygotowałam go z mrożonych truskawek, ale tylko dlatego, że ich
ostatni woreczek znalazłam w czeluściach zamrażalnika.
W cieście nie ma żółtek, to znane "szklankowe" makowe ciasto z białek, uwielbiam je!
Cały torcik mimo minimalnego nakładu pracy smakuje niebanalnie i równie dobrze prezentuje się na stole. A właśnie, co do stołu,
to najlepiej torcik serwować w plenerze, na tarasie czy też balkonie, gdzie świeci słońce, wtedy górna warstwa czekolady genialnie się
roztapia :-) Delicje!

Wszystkich dotychczasowych obserwatorów Google zapraszam do kontynuowania obserwowania mojego bloga na bloglovin.
Follow on Bloglovin
Follow my blog with Bloglovin


Tortownica 24cm
125g masła
1 szklanka białek (z ok. 6 jajek)
1 szklanka cukru
1 szklanka maku
1 szklanka mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia


W misce wymieszać suche składniki: przesianą mąkę, mak i proszek do pieczenia. 
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, a następnie zmniejszyć obroty miksera i dodawać suche składniki. Na końcu powoli wlać roztopione masło i delikatnie przemieszać. Masę przełożyć do tortownicy wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 30 minut, do zbrązowienia wierzchu. Ostudzić i dopiero wtedy przekroić ciasto na pół. Włożyć jedną połowę z powrotem do formy, założyć obręcz tortownicy i zająć się przygotowaniem musu.


Mus truskawkowy:
2 galaretki truskawkowe
2 szklanki wody
300g truskawek (świeżych lub mrożonych)
100g śmietany kremówki
100g mlecznej czekolady

Truskawki zmiksować blenderem na mus.
Galaretkę rozpuścić w dwóch szklankach ciepłej wody, dodać mus z truskawek i odstawić do lodówki do czasu aż będzie lekko stężona - gęstniejąca. Wtedy dodać ubitą na sztywno kremówkę, całość wymieszać i ostawić ponownie do lodówki do lekkiego stężenia. Uwaga! Mus nie możne stężeć całkowicie, bo wówczas nie wylejemy go na makowy spód, powinien być lekko stężony, trzeba po prostu wyczuć ten moment.
Tężejący mus wylać na makowy spód i przykryć drugą połową ciasta makowego. 
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce i polać wierzch torciku. 
Wstawić torcik do lodówki do całkowitego stężenia musu i zastygnięcia czekolady. 



Bułeczki z lemon curd i malinami





Obiecane bułeczki z niedawno zrobionym cytrynowym kremem lemon curd. Takich bułeczek nie zjada się codziennie, są wyśmienite! Puszyste i mięciutkie, a smak cytryn i malin nadaje im orzeźwiającego smaku.

Możemy upiec pojedyncze małe bułeczki albo przed upieczeniem ułożyć bułeczki w okrągłej tortownicy o średnicy 26cm, wtedy powstanie nam elegancko prezentujący się wypiek. Ja połowę bułeczek upiekłam właśnie w taki sposób, a drugą część ułożyłam na blaszce. 
Zachęcam, bo nie ma nic lepszego niż domowe drożdżowe słodkości :-)




Na ok. 24 bułeczki
Zaczyn:
60g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżka mąki
1/4 szklanki ciepłego mleka

200g masła lub margaryny
3/4 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
ekstrakt z wanilii
2 żółtka
1 jajko
500g mąki + do podsypywania
szczypta soli

Nadzienie:
Lemon curdpołowa tego co wyjdzie z tego przepisu 
150g malin (mogą być mrożone)
60g czekolady gorzkiej
żółtko do posmarowania wierzchu

Zaczyn: Drożdże rozrobić w 1/4 szklanki ciepłego mleka, dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżkę mąki. Rozmieszać i odstawić w ciepłe miejsce do napęcznienia.

3/4 szklanki mleka podgrzać (nie gotować!) i do ciepłego już mleka wrzucić masło i cukier. Poczekać, aż wszystko się rozpuści i przelać do większej miski. Dodać wyrośnięte drożdże i zamieszać. Dodać żółtka i całe jajko oraz ekstrakt z wanilii.. Na koniec wsypać przesianą mąkę i szczyptę soli. Całość wyrabiać ręką, tak długo, aż ciasto będzie odrywało się od ręki. (Gdy ciasto będzie nam się ciągle kleiło do ręki możemy dodać trochę mąki). Pozostawić w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.

Gdy ciasto wyroście, wyłożyć je na stolnicę i Rozwałkować na prostokątny placek o wymiarach 50x25cm, a następnie posmarować go warstwą lemon curdu i ułożyć w niewielkich odstępach maliny. Prostokąt zwinąć wzdłuż dłuższego boku, tak by utworzył nam się rulon. Ostrym nożem pokroić na 2cm kawałki, które ułożyć na blaszce. Odstawić na 15 minut do podrośnięcia.
Wierzch każdej bułeczki posmarować roztrzepanym żółtkiem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 35 minut.
Gdy bułeczki przestygną polać je roztopioną czekoladą. 



Lemon Curd




Czemu dopiero dziś zabrałam się za zrobienie tego niesamowitego kremu?! Szczerze to nie wiem... zawsze dziwnym trafem przegrywał z innymi kremami i ciągle był odkładany na potem. Jednak gdy dziś rano zobaczyłam górę cytryn na kuchennym blacie wiedziałam, że właśnie nadeszła na niego pora. Jest rewelacyjny, słodki, a zarazem kwaśny, z kawałeczkami skórki świeżo startej
z cytryny, boski! Na pewno 
zagości na dłużej w moich wypiekach.   
Idealny niemalże do wszystkich deserów, ciast, serników, a nawet jako nadzienie do ulubionych naleśników :-)
Zostawiam Was z nim, a sama pędzę do kuchni szykować coś dobrego z dodatkiem lemon curdu. Zapraszam niebawem!



Na dwa takie słoiczki jak na zdjęciu
3 duże jajka
100ml soku świeżo wyciśniętego z cytryn (u mnie były to 2 duże cytryny) i skórka starta z tych cytryn
100g cukru
60g masła

Cytryny sparzyć wrzątkiem, zetrzeć z nich skórkę, a następnie wycisnąć sok. Jajka, skórkę i sok z cytryn oraz cukier włożyć do garnuszka i podgrzewać na średnim ogniu przez ok. 2 minuty mieszając co jakiś czas. Gotować aż całość zgęstnieje. Następnie dodać pokrojone w kosteczkę masło i znów mieszając gotować ok. 2 minuty. Gdy krem będzie gotowy przełożyć go do słoiczków i wstawić do lodówki do stwardnienia. 
Krem można przechowywać w lodówce przez ok. tydzień. 

Rabarbarowo-truskawkowe na kruchym spodzie



Sezon na rabarbar!
Nie można nie upiec z nim choć jednego ciasta, tak więc dziś zapraszam na to pyszne ciasto z rabarbarem w roli głównej. 
To prosty i szybki placek z kruchego ciasta, do którego dodałam płatki owsiane, tak by było zdrowiej ;-)
W nadzieniu znajdziemy mąkę ziemniaczaną, dzięki której sok powstały podczas pieczenia nie wsiąknie w spód ciasta,
a zamieni się w coś w rodzaju pysznego, słodkiego kisielu i zespoli całość nadzienia.

Smakuje zarówno na ciepło jak i podane następnego dnia. Proponuję zjadać z gałką lodów :-)


Forma 20x30cm
Ciasto:
350g mąki pszennej
50g płatków owsianych (można zastąpić mąką pszenną)
250g zimnego masła
90g cukru
szczypta soli
3 łyżki zimnej wody

Nadzienie:
600g rabarbaru
150g truskawek
50g czekolady mlecznej
70g cukru
50g mąki ziemniaczanej

Rabarbar umyć i pokroić w 1cm kawałki, truskawki również pokroić na mniejsze kawałki. Czekoladę posiekać w mniejszą kosteczkę. Wszystko włożyć do miski, dodać cukier, mąkę ziemniaczaną i wymieszać.


Ciasto: Płatki owsiane zmielić w blenderze na mąkę. Wszystkich składniki umieścić w misce i zagnieść ciasto, gdyby nie chciało się łatwo uformować w kulę należy dodać trochę więcej zimnej wody. Ciasto podzielić na dwie części i schłodzić w lodówce (ok. 30min.) lub z zamrażalniku (15 min.)
Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki/zamrażalnika. Jedną częścią wylepić dno wysmarowanej masłem formy (można też rozwałkować ciasto na blacie i wyłożyć nim dno, ale ja po prostu użyłam do tego dłoni :-). Drugą część ciasta rozwałkować na posypanym mąką blacie i wyciąć z niej paski o długości odpowiadającej wymiarą formy. 
Nadzienie: Rabarbar umyć i pokroić w 1cm kawałki, truskawki również pokroić na mniejsze kawałki. Czekoladę posiekać w mniejszą kosteczkę. Wszystko włożyć do miski, dodać cukier, mąkę ziemniaczaną i wymieszać.
Na spód wysypać rabarbarowo-truskawkową mieszankę, a na wierzchu ułożyć wykrojone paski z ciasta. 
Wstawić ciasto do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 60-70 minut i piec aż z wierzchu będzie złociste. Podawać oprószone cukrem pudrem.


Deserki a'la Tiramisu




Te słodkie mini deserki to wariacja na temat znanego włoskiego Tiramisu. Zamiast biszkoptów - malutkie migdałowe ciasteczka Amaretti, zamiast aromatu kawy - słodka, a zarazem lekko kwaskowata konfitura morelowa z likirem Amaretto, a zamiast kakao - marcepan.
Czyli smak migdałów w trzech różnych postaciach. 

Taka porcja deseru nadaje się idealnie na zwieńczenie rodzinnego obiadu, gdy nie chcemy przygotowywać już żadnego innego słodkiego poczęstunku. Deserki są słodkie i zjedzenie jednego z pewnością nasyci każdego :-)

Przepis podaję na 6 do 8 porcji, w zależności od wielkości użytych naczynek. Można też śmiało kombinować z proporcjami wedle własnych upodobań, a w sezonie dorzucić np. świeże morele!




Na 6-8 deserków:
250g mascarpone
150g śmietany 30%
40g cukru pudru
200g konfitury morelowej
2,5 łyżki Amaretto
200g ciasteczek Amaretti
120g marcepanu (może być obtoczony czekoladą)


Konfiturę morelową włożyć do garnuszka, dodać likier Amaretto i lekko podgrzać. Odstawić do wystudzenia. Marcepan zetrzeć na tarce o średnich oczkach, odłożyć.
Mascarpone włożyć do miski, dodać cukier puder i wymieszać do połączenia. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno i partiami, delikatnie mieszając dodawać do mascarpone.
Przygotować pucharki lub szklanki, w których chcemy podać deser. Na dno każdego naczynia wsypać 3-4 uprzednio rozkruszone w dłoniach ciasteczka Amaretti, polać je łyżką wcześniej przygotowanej konfitury, posypać odrobiną startego marcepanu, a następnie nałożyć 2 łyżki serowej masy. Następnie znów ułożyć ciasteczka, konfiturę, marcepan i serek. Na koniec polać deser jeszcze konfiturą i udekorować całymi ciasteczkami. Do czasu podania przechowywać w lodówce.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...