Razowo-orzechowa szarlotka z kajmakiem


DSC_0161ab

DSC_0162a

Mam nadzieję, że podoba Wam się nowy wygląd bloga. Teraz jest słodko, różowo i przejrzyście, czyli tak jak powinno być na blogu wyłącznie ze słodkimi przepisami :-) Moje zdolności w posługiwaniu się językiem html i innymi cudami nie są aż tak rozwinięte, więc za pomoc w odświeżeniu bloga jeszcze raz dziękuję Marysi z mb studio :*

Wracając do szarlotki to muszę powiedzieć, że do tej pory nie próbowałam jeść jabłek z masą kajmakową, myślałam,
że to raczej średnie połączenie smaków..?! Ale skoro i tak miałam w planach szarlotkę, a w lodówce stała otwarta puszka kajmaku, zaryzykowałam. Wyszło super! Jabłka i kajmak - to jednak do siebie pasuje! Nie dawałam surowych jabłek, tylko lekko je podsmażyłam na patelni by puściły zbędny sok i dorzuciłam do nich rodzynki. Smak samego ciasta wzbogaciłam o zmielone orzechy i oczywiście mąkę razową. Jeśli znudziły Wam się już tradycyjne szarlotki spróbujcie takiej, jest świetna!


DSC_0203a


Forma 20x30 cm

Ciasto:
200g zimnego masła
150g cukru pudru
210g mąki pszennej
165g mąki pszennej razowej
50g orzechów włoskich lub migdałów
1 łyżeczka proszku do piecenia
4 żółtka

Nadzienie:
1,3 kg jabłek (użyłam papierówek)
25 g masła
50 g rodzynek
1 łyżeczka cynamonu
200 g masy kajmakowej

4 białka
4 łyżki cukru 

Ciasto: Wszystkie składniki ciasta dokładnie połączyć i zagnieść. 2/3 ciasta wylepić dno wysmarowanej masłem formy, a pozostałą część tj. 1/3 ciasta włożyć do zamrażalnika. 
Formę z wylepionym dnem wstawić do lodówki na czas przygotowywania jabłek. 

Nadzienie: Rodzynki zalać wrzątkiem i odstawić na ok. 30 sekund by zmiękły, po tym czasie wyłowić je z wody i odstawić. 
Jabłka obrać ze skórki, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na grube plasterki. Na patelni rozpuścić masło i wsypać nasze plasterki jabłek. Podsmażać jabłka na średnim ogniu do momentu aż lekko zmiękną, ale nadal będą utrzymywać swój kształt i nie będą się rozpadać. Wtedy w naszej szarlotce będzie można dostrzec całe plastry jabłek, a nie tylko jabłkowy mus. 
Do jabłek dodać rodzynki i cynamon, wymieszać i odstawić do przestudzenia. 

W tym czasie ubić na sztywno pianę z białek, dodając na końcu ubijania cukier. 

Formę z ciastem wyjąć z lodówki, na spód wyłożyć nasze podsmażone jabłka, po czym wziąć łyżkę i nabierając nią spore porcje masy kajmakowej "wciskać" ją pomiędzy jabłka, robimy to nieregularnie, w dowolnych odstępach, tak by 200 g kajmaku starczyło na całą formę. 
Na jabłka wykładamy ubitą pianę z białek. Resztę ciasta wyjmujemy z zamrażalnika i za pomocą tarki ścieramy je na pianę. Formę z ciastem wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 50-60 minut, aż ciasto z wierzchu będzie złotobrązowe. 


DSC_0166a

DSC_0202a

Chocolate Chip Cookies z orzeszkami



Znane amerykańskie ciasteczka Chocolate Chip Cookies, po brzegi wypełnione mieszanką różnych czekolad. Ja zdecydowałam się na mleczną i gorzką, ale jak najszybciej muszę spróbować wersji z dodatkiem białej czekolady. Do ciasta dorzuciłam też garść orzeszków ziemnych, koniecznie solonych, bo odrobina soli podkręca smak czekolady :-)
Ciasteczka są przeeeeepyszne, a po ugryzieniu wypływa z nich roztopiona czekolada, poezja!
Z podanej ilości składników możecie zrobić albo 15 sztuk naprawdę sporych rozmiarów ciastek lub około 20 mniejszych czekoladowych pyszności. 
Nie ma chyba osoby, która ich nie polubi! 


na bazie przepisu z Kwestii Smaku
Na około 15 wielkich ciastek lub 20 mniejszych:
100 g masła w temp. pokojowej
150 g mąki pszennej
1/3 łyżeczki soli
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
60 g brązowego cukru
60 g białego cukru

1 jajko
2 łyżki cukru wanilinowego lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

100 g czekolady mlecznej 

100 g czekolady gorzkiej
50 g solonych orzeszków ziemnych


Zaczynamy od pokrojenia naszej czekolady: każdą kosteczkę czekolady kroimy na 4 części. 

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, proszek do pieczenia, wanilię i całość wymieszać.

W misie miksera ubić masło z brązowym i białym cukrem na puszystą masę. (ubijamy przez około 5 minut). Następnie dodać jajko i ubijać jeszcze przez około 5 minut.

Wsypać sypkie składniki i zmiksować, dodać posiekaną czekoladę, orzeszki ziemne i wymieszać dłonią lub łyżką.

Nabierać po około 2 łyżki masy, formować kulki wielkości gałki lodów (jeśli chcemy uzyskać wielkie ciastka) lub wielkości orzecha włoskiego (jeśli chcemy by ciasteczka były takie jak na zdjęciach) i układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując kilkucentymetrowe odstępy. Przed włożeniem ciastek do piekarnika należy delikatnie spłaszczyć palcami wierzch każdej kulki.

Blaszkę z ciastkami wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i piec przez 15-17 minut, aż brzegi ciastek zaczną się rumienić, a środek będzie nadal miękki. Ciastka wyjmujemy z piekarnika gdy są jeszcze miękkie, zastygają podczas studzenia. 





Sernik malinowo-jeżynowy







Ostatnio przestawiłam się na serniki w wersji mini, czyli pieczone w formie o średnicy maksimum 20 cm, dzięki czemu kupując kilogram sera mogę upiec dwa różne serniki. Jeden zjedzony, więc... piekę następny! I tak właśnie powstał ten malinowo-jeżynowy sernik z dodatkiem świeżo startej skórki z cytryny. Dodałam do niego mleko skondensowane słodzone, bo akurat miałam w lodówce otwartą puszkę, ale nie musicie specjalnie otwierać całej puszki, mleko skondensowane można zastąpić np. śmietaną kremówką 30%. 
Polecam wypróbować też jogurtową polewę, którą pokryłam wierzch sernika. Nie dość, że sernik zyskuje na wyglądzie to i na smaku :-)


A ten drugi sernik? Ten drugi ujawnię niedługo, bo własnie wyjęłam go z piekarnika :-)

Tortownica 20cm:
Spód:
100 g ciasteczek kakaowych
50 g rozpuszczonego masła
1 łyżka cukru pudru 
150 g jeżyn lub malin (mogą być mrożone)

Masa sernikowa:
500 g tłustego twarogu sernikowego (użyłam Piątnicy)
100 g cukru
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
2 jajka
150 g mleka skondensowanego słodzonego (można zastąpić kremówką 30%)
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej

Polewa jogurtowa:
100 g jogurtu naturalnego
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
garść malin lub jeżyn

Spód: Ciasteczka zmielić na pył w blenderze lub rozgnieść za pomocą dłoni. Dodać do nich łyżkę cukru pudru i roztopione masło. Zagnieść całość i wylepić ciasteczkami dno formy wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia. Gotowy spód wstawić do lodówki na czas przygotowywania masy serowej. 

Masa serowa: Ser wraz z cukrem i cukrem waniliowym zmiksować, następnie dodać pierwsze jajko, zmiksować i dodać kolejne. (Masy serowej nie miksujemy zbyt długo, by ser nie uległ niepotrzebnemu napowietrzeniu). Następnie wolnym strumieniem wlewać mleko skondensowane słodzone lub kremówkę. Na koniec dodać 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej i krótko zmiksować. 
Z lodówki wyjąć przygotowany wcześniej spód, ułożyć na nim maliny i jeżyny, po czym wylać na owoce naszą serową masę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C na 45 minut.
Pod koniec czasu pieczenia sernika przygotowujemy jogurtową polewę.
Jogurtowa polewa:  Jogurt, cukier puder i cukier waniliowy połączyć ze sobą w miseczce. Dodać maliny lub jeżyny, które najlepiej jest lekko rozgnieść widelcem. 
Gdy sernik będzie już upieczony, czyli po ok. 45 minutach, otwieramy drzwiczki piekarnika i rozsmarowujemy na serniku naszą polewę. Zamykamy drzwiczki piekarnika, obniżamy temperaturę do 160°C i dopiekamy sernik przez 10 minut. 
Po tym czasie wyłączamy piekarnik i studzimy sernika przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. 
Pamiętajmy by nie wyjmować sernika z piekarnika od razu po upieczeniu, bo wówczas może nam szybko opaść. Najlepiej jest wyciągać go stopniowo, uchylając drzwiczki piekarnika coraz bardziej i bardziej. 




Tarta czekoladowo-kawowa



Prawdziwie rozpustna tarta z ponad trzech tabliczek czekolady i z mocno wyczuwalnym aromatem kawy i migdałów.
Nie myślałam, że będzie aż tak dobrze smakować, szczerze, to jedna z lepszych czekoladowych słodkości,
które zdołałam do tej pory zrobić. 
Spód to ulubione ciasteczka Digestive wymieszane z czekoladą i migdałowym likierem Amaretto,
a masa to tylko trzy składniki: kremówka, czekolada i kawa. 
Uprzedzę jednak, że tarta ma kremową i "musową" konsystencje, bowiem tylko zastygająca czekolada nadaje jej zwięzłości,
ale przy krojeniu i porcjowaniu nie ma problemu, równie dobrze prezentuje się na stole :-)

Dla mnie dzień bez choć kawałka czekolady to dzień stracony, więc jeśli i wy lubicie czekoladowe ciasta to ta tarta was nie zawiedzie. 


Tortownica 24cm
Spód:
225g ciastek Digestive
50g gorzkiej czekolady
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki likieru Amaretto
80g roztopionego masła

Ciastka zmielić na pył za pomocą blendera lub rozkruszyć w dłoniach. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce i dodać do rozkruszonych ciastek. Dodać też cukier puder, likier Amaretto i roztopione masło. Wszystko dokładnie połączyć ze sobą i powstałą masą wylepić dno tortownicy. Odstawić do lodówki na czas przygotowywania masy.

Czekoladowe masa:
400g śmietany kremówki 30%
150g czekolady mlecznej
150g czekolady gorzkiej
50ml mocnego espresso
3 łyżeczki kawy sypanej lub rozpuszczalnej

Zaparzyć espresso i odstawić do ostudzenia. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej: połamać ją na kawałeczki, umieścić w misce nad garnkiem z gotującą się wodą (miska nie może dotykać wody!) i mieszać do roztopienia. Odstawić do ostudzenia.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec wlać ostudzone espresso i wsypać kawę. Do ubitej śmietany dodać ostudzoną czekoladę i wszystko dokładnie połączyć mieszając łyżką.
Gotową masę wylać na przygotowany wcześniej spód i wyrównać wierzch. Tartę wstawić do lodówki na minimum 3 godziny, a najlepiej na całą noc. Przed podaniem można dodatkowo posypać wierzch kawą.


Rabarbarowe z pianką, hit lata :-)




To ciasto ostatnio robi furorę, zna je chyba już każdy! Tak więc i ja musiałam przekonać się o jego wspaniałości i napiszę tylko tyle:
ciasto rzeczywiście smakuje świetnie! W dodatku można dodać do niego dowolne, ulubione owoce lata. Super smakuje też z kwaśnymi porzeczkami :-)
Znany przepis z Moich Wypieków lekko zmodyfikowałam, używając mąki pszennej razowej i mąki ziemniaczanej. Dzięki mące razowej ciasto nabiera jeszcze lepszego koloru i trochę orzechowego smaku, a przede wszystkim jest zdrowsze i bardziej wartościowe :-)
Koniecznie spróbujecie tego ciasta, to hit tegorocznych wakacji!




Forma 30x27cm
Ciasto kruche:
150 g mąki pszennej razowej
180 g mąki ziemniaczanej
250 g zimnego masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki cukru pudru
5 żółtek

Budyniowa pianka:
5 białek
150 g cukru
3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru (40g)
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki oleju 

400 g rabarbaru, pokrojonego na 1 cm kawałki

Ciasto kruche: Masło pokroić w kostkę i zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta kruchego. Uformować z ciasta kulę, którą podzielić na dwie części - około 60% i 40%, które następnie owinąć folią spożywczą i włożyć do zamrażalnika na około 30 minut. 
Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyjąć większą część ciasta z zamrażalnika i za pomocą tarki zetrzeć je w taki sposób by pokryło spód blachy. Lekko docisnąć ciasto dłonią i wstawić je do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Budyniowa pianka: Białka ubić na sztywną pianę, dodając partiami cukier i cukier waniliowy. Następnie nadal ubijając na najwyższych obrotach dodawać powoli, łyżka po łyżce budyń i mąkę ziemniaczaną. Na koniec wolnym strumieniem wlewać olej i zmiksować do połączenia.

Gotową budyniową pianę wylać na ostudzony i podpieczony spód. Wyrównać i ułożyć na niej pokrojony rabarbar, lekko wciskając go w pianę. Na wierzch zetrzeć pozostałą (40%) część zamrożonego ciasta. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec 40 minut, do zezłocenia się wierzchu. Podawać oprószone cukrem pudrem.



Jogurtowy desernik z truskawkami


Desernik, czyli po prostu sernik na zimno z ulubionymi owocami i słodką galaretka. Robiony na szybko i z najprostszych składników,
które akurat miałam pod ręką. Oczywiście Wy możecie dobrowolnie "bawić się" składnikami, dodając np. więcej serka waniliowego zamiast jogurtu. Co kto lubi :) 
Sernik na zimno na upały jest doskonały, dlatego własnie latem najczęściej przychodzi mi na niego chęć. W zasadzie to nie przypominam sobie żebym robiła sernik na zimno zimą ;-) A Wy? Lubie serniki na zimno czy zdecydowanie bardziej wolicie te pieczone i kremowe?


Na małą formę około 24cm:
300 g jogurtu naturalnego
300 g serka waniliowego (użyłam Danio)
4 łyżki cukru pudru
6 łyżeczek żelatyny 
pół szklanki gorącej wody
200 g truskawek lub innych owoców (mogą być też mrożone)
1 galaretka truskawkowa



Przygotować galaretkę zgodnie z zaleceniami producenta.
Truskawki ułożyć na dnie formy, której używamy i zalać przygotowaną galaretką. Odstawić do lodówki do stężenia. 
Żelatynę rozpuścić w połowie szklanki gorącej wody, odstawić do wystudzenia. W międzyczasie w misce połączyć ze sobą jogurt naturalny, serek waniliowy i cukier puder. Gdy żelatyna będzie już zimna wlać ją do masy jogurtowej i dobrze wymieszać. Gotową masę jogurtową wylać na stężałą galaretkę i wstawić do lodówki, aby nasza masa jogurtowa również stężała.
Sernik na zimno wyjąć z lodówki i od razu podawać.  



Ulubiona Pavlova



Dziwię się, że do tej pory na moim blogu nie było bezy Pavlovej! Piekłam ją już kilka razy, ale dopiero tą dzisiejszą zdołałam opublikować,
po prostu zawsze za szybko znikała ze stołu :-)
Moim zdaniem Pavlova to idealny deser, który choć raz przygotować musi każdy! Co prawda beza jest bardzo słodka, ale za to lekka niczym chmurka, a dodatek kwaśnych owoców zrównoważy słodycz.
Dużą zaletą Pavlovej jest ogrom sposobów na jaki można ją zrobić, wystarczy, że do ubitych białek dodamy trochę kakao lub zmielonych orzechów, albo na przykład odrobinę cynamonu! Tak samo na bitej śmietanie możemy ułożyć dowolne owoce, co w letnim sezonie daje nam duże pole do popisu. Nic więcej dodawać nie muszę, Pavlova to jedna z lepszych słodkości :)


Na pavlovą o średnicy ok. 26cm:
5 białek (około 190g)
szczypta soli
240g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej 
1 łyżeczka białego octu winnego lub soku z cytryny

200g kremówki
1 łyżka cukru pudru
1 duży granat 

Przygotować blachę: wyłożyć ją papierem do pieczenia, a na nim narysować okrąg o średnicy około 24 cm (lepiej zrobić mniejszy okrąg, bo beza i tak się nam rozrośnie do co najmniej 26 cm)
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, w trakcie ubijania dodawać partiami cukier. Gdy białka będą już dobrze ubite to dodać mąkę ziemniaczaną i ocet winny lub sok z cytryny i delikatnie wymieszać.
Ubite białka wyłożyć na przygotowany papier do pieczenia starając się uformować z nich okrąg.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na 5 minut, a po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 140 stopni i piec 1,5 godziny. Nasza beza po tym czasie powinna lekko popękać. Gotową bezę studzić w uchylonym piekarniku. 

Przygotować bitą śmietanę: kremówkę wlać do miski i ubić na sztywno dodając cukier puder. Granata obrać i wyjąć z niego wszystkie ziarenka.
Wystudzoną bezę przełożyć na nasz talerz, na którym będziemy ją podawać i udekorować bitą śmietaną i ziarenkami granatu. 


Scones z czekoladą



Smakowite angielskie bułeczki Scones, które zrobicie i upieczecie w niecałe 30 minut! Nie potrzeba do nich drożdży,
dzięki czemu nie wymagają długiego czasu wyrastania. Można je więc śmiało zrobić rano by móc delektować się tymi
 malutkimi czekoladowymi bułeczkami podczas słodkiego śniadania.

W Anglii najczęściej podaje się je jako przekąskę w czasie "tea time". Ja polecam jeść je o każdej porze dnia, a najlepiej od razu po upieczeniu, bo wtedy są najsmaczniejsze, jeszcze ciepłe i chrupiące.


Na około 16 bułeczek:
400g mąki pszennej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki soli
80g cukru
80g zimnego masła
2 jajka
około 100ml mleka
80g czekolady (gorzkiej lub mlecznej) pokrojonej w kosteczkę

Jajka ubić i dodać tyle mleka by otrzymać 250ml płynnej mieszanki.

Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i solą przesiać na stolnicę, dodać cukier i pokrojone w kostkę masło. Zagnieść jednolite ciasto dodając 2/3 ilości jajeczno-mlecznej mieszanki, na koniec wmieszać do ciasta kawałeczki czekolady.
Wyłożyć ciasto na stolnicę oprószoną mąką i rozwałkować je na grubość około 1,5cm. Dowolną foremką lub szklanką wyciąć bułeczki, ułożyć je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i posmarować resztą ubitego jajka. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni i piec przez 15 minut do zezłocenia wierzchu.
Podawać z ulubionymi dodatkami: dżemem, owocami, jogurtem. 




Truskawkowa tarta z syropem balsamicznym



Moja ulubiona tarta z tych "na szybko". Wystarczy gotowe ciasto francuskie, serek i owoce. Chyba każdy już zna połączenie tych trzech składników, dlatego by nie było tak jak zawsze dziś proponuję wersje dla odważnych ze słodkim syropem na bazie octu balsamicznego
i listkami bazylii. Kto jescze nie jadł truskawek z tym syropem niech koniecznie spróbuje, pyszności! Jeśli nie jesteście fanami dodatków świeżych ziół do słodkiego ciasta to bazylię można śmiało pominąć, ale balsamiczny akcent musi pozostać.


 ciasto francuskie  (1 płat - 275g)
200g serka kremowego typu philadelphia (użyłam Twój Smak)
1 małe jajko
5 łyżek cukru pudru
200g truskawek pokrojonych w grubsze plasterki 


Słodki syrop balsamiczny:
1 łyżka octu balsamicznego
2 łyżki cukru

Podgrzać ocet balsamiczny i wymieszać z cukrem do całkowitego rozpuszczenia.

Wyłożyć ciasto francuskie na blaszkę do pieczenia, brzegi ciasta założyć na ciasto tak by powstała wyższa krawędź, około 1,5 cm wokół ciasta. Środek ciasta nakłuć widelcem, położyć na środku mniejszą blaszkę, po ty by w czasie pieczenia środek ciasta nie podnosił się. ( W czasie pieczenia można otworzyć piekarnik i w razie podnoszenia się ciasta przekłuć je widelcem i piec dalej).
Ciasto podpiec w temperaturze 200ºC przez około 10 minut. Następnie usunąć obciążenie i piec dodatkowe 5 minut do lekkiego zbrązowienia. Wyjąć z piekarnika.
Nadzienie: Serek kremowy, jajko i cukier puder wymieszać widelcem. Wyłożyć na podpieczone ciasto francuskie. Na wierzch ułożyć pokrojone truskawki.Piec w temperaturze 200ºC przez kolejne 20 minut, do mocno złotego koloru krawędzi.
Przestudzone ciasto podawać z syropem balsamicznym i listkami świeżej bazylii.



3BIT z solonymi dodatkami




 3BIT, a raczej a'la 3BIT, bo z dodatkami, których w oryginalnym batoniku nie znajdziecie. Mówię o solonych orzeszkach ziemnych, 
które dodałam do masy kajmakowej i o warstwie solonych krakersów, które zastąpiły jedną z herbatnikowych warstw.
Lubię masę kajmakowąw połączeniu z solonymi orzeszkami, więc pomyślałam czemu by ich nie dodać i nie zmienić trochę przepisu. 


Ciasto posmakuje chyba każdemu, jest słodkie, wprost idealne do delektowania się przy  filiżance kawy :-)

3BITA najlepiej jest upiec dzień przed podaniem i schłodzić w lodówce, bo warstwy herbatnikowe muszą odpowiednio zmięknąć,
 by ciasto dobrze się kroiło. 



Przepis na budyń zaczerpnęłam z Moich Wypieków
Duża blacha 25x35
300 g herbatników petit beurre (użyłam takich)
130 g solonych krakersów (użyłam takich)
1 puszka masy kajmakowej (510g)

100 g solonych orzeszków ziemnych
3 szklanki mleka
100 g cukru 
15g cukru waniliowego (jedna paczuszka)
125 g masła
4 łyżki mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
4 jajka
600 ml śmietany kremówki 30 % + 2 łyżki cukru pudru
2 śmietan fixy (18g)
50 g gorzkiej czekolady, startej na tarce, do oprószenia

Formę wyłożyć papierem do pieczenia, na dnie ułożyć pojedynczą warstwę herbatników petit beurre. 
Do garnuszka przełożyć kajmak razem z orzeszkami ziemnymi i podgrzać na małym ogniu, uważać by nie przypalić. Gorący kajmak wylać na herbatniki i przykry warstwą solonych krarkersów. 

Przygotować budyń: Do garnka wlać 2 szklanki mleka, dodać cukier, cukier waniliowy, masło i zagotować. Pozostałą szklankę mleka zmiksować z jajkami, mąką pszenną i ziemniaczaną, po czym wlać do gorącego mleka. Gotować całość około 1-2 minuty cały czas energicznie mieszając, by nie zrobiły się grudki. 
Gorący budyń wylać na krakersy, wyrównać i przykryć warstwą herbatników petit beurre.
Formę z ciastem owinąć szczelnie folią spożywczą i odstawić do ostudzenia, po czym wstawić do lodówki najlepiej na całą noc, by herbatniki zmiękły. 

Po tym czasie ciasto wyjąć z lodówki, odwinąć z folii. Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać śmietan fixy i cukier puder. Ubitą śmietanę wyłożyć na ciasto, a na wierzch zetrzeć gorzką czekoladę.
Ciasto przechowywać w lodówce.



Instagram i migawki part 2

Zanim zasypię Was kolejną porcją słodkości wrzucam kilka miniaturowych migawek z ostatniego miesiąca,
m.in. z pobytu w Berlinie (cudne miejsce, warte odwiedzenia jak i poznania tamtejszych przysmaków!)
oraz kilka zdjęć z innych momentów moich wakacji :-)

Słynne różowe rury na Potsdamer Platz, słodkie śniadanko i gigantyczny kawał sernika :-), obowiązkowa przekąska Currywurst, KaDeWe 

 Daim pyszności <3, CudaWianki w Gdyni, sezon plażowania rozpoczęty i chłodnik dla ochłody :-)

Karmelizowane banany jako główny składnik Banana Bread, najlepsze owoce lata, Magnumy i królewskie śniadanko na tarasie


Niedługo przepis na baaaardzo słodkie ciasto, podpowiem... KAJMAK & BUDYŃ, domyślacie się :)?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...