Bułeczki z lemon curd i malinami





Obiecane bułeczki z niedawno zrobionym cytrynowym kremem lemon curd. Takich bułeczek nie zjada się codziennie, są wyśmienite! Puszyste i mięciutkie, a smak cytryn i malin nadaje im orzeźwiającego smaku.

Możemy upiec pojedyncze małe bułeczki albo przed upieczeniem ułożyć bułeczki w okrągłej tortownicy o średnicy 26cm, wtedy powstanie nam elegancko prezentujący się wypiek. Ja połowę bułeczek upiekłam właśnie w taki sposób, a drugą część ułożyłam na blaszce. 
Zachęcam, bo nie ma nic lepszego niż domowe drożdżowe słodkości :-)




Na ok. 24 bułeczki
Zaczyn:
60g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżka mąki
1/4 szklanki ciepłego mleka

200g masła lub margaryny
3/4 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
ekstrakt z wanilii
2 żółtka
1 jajko
500g mąki + do podsypywania
szczypta soli

Nadzienie:
Lemon curdpołowa tego co wyjdzie z tego przepisu 
150g malin (mogą być mrożone)
60g czekolady gorzkiej
żółtko do posmarowania wierzchu

Zaczyn: Drożdże rozrobić w 1/4 szklanki ciepłego mleka, dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżkę mąki. Rozmieszać i odstawić w ciepłe miejsce do napęcznienia.

3/4 szklanki mleka podgrzać (nie gotować!) i do ciepłego już mleka wrzucić masło i cukier. Poczekać, aż wszystko się rozpuści i przelać do większej miski. Dodać wyrośnięte drożdże i zamieszać. Dodać żółtka i całe jajko oraz ekstrakt z wanilii.. Na koniec wsypać przesianą mąkę i szczyptę soli. Całość wyrabiać ręką, tak długo, aż ciasto będzie odrywało się od ręki. (Gdy ciasto będzie nam się ciągle kleiło do ręki możemy dodać trochę mąki). Pozostawić w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.

Gdy ciasto wyroście, wyłożyć je na stolnicę i Rozwałkować na prostokątny placek o wymiarach 50x25cm, a następnie posmarować go warstwą lemon curdu i ułożyć w niewielkich odstępach maliny. Prostokąt zwinąć wzdłuż dłuższego boku, tak by utworzył nam się rulon. Ostrym nożem pokroić na 2cm kawałki, które ułożyć na blaszce. Odstawić na 15 minut do podrośnięcia.
Wierzch każdej bułeczki posmarować roztrzepanym żółtkiem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 35 minut.
Gdy bułeczki przestygną polać je roztopioną czekoladą. 



Lemon Curd




Czemu dopiero dziś zabrałam się za zrobienie tego niesamowitego kremu?! Szczerze to nie wiem... zawsze dziwnym trafem przegrywał z innymi kremami i ciągle był odkładany na potem. Jednak gdy dziś rano zobaczyłam górę cytryn na kuchennym blacie wiedziałam, że właśnie nadeszła na niego pora. Jest rewelacyjny, słodki, a zarazem kwaśny, z kawałeczkami skórki świeżo startej
z cytryny, boski! Na pewno 
zagości na dłużej w moich wypiekach.   
Idealny niemalże do wszystkich deserów, ciast, serników, a nawet jako nadzienie do ulubionych naleśników :-)
Zostawiam Was z nim, a sama pędzę do kuchni szykować coś dobrego z dodatkiem lemon curdu. Zapraszam niebawem!



Na dwa takie słoiczki jak na zdjęciu
3 duże jajka
100ml soku świeżo wyciśniętego z cytryn (u mnie były to 2 duże cytryny) i skórka starta z tych cytryn
100g cukru
60g masła

Cytryny sparzyć wrzątkiem, zetrzeć z nich skórkę, a następnie wycisnąć sok. Jajka, skórkę i sok z cytryn oraz cukier włożyć do garnuszka i podgrzewać na średnim ogniu przez ok. 2 minuty mieszając co jakiś czas. Gotować aż całość zgęstnieje. Następnie dodać pokrojone w kosteczkę masło i znów mieszając gotować ok. 2 minuty. Gdy krem będzie gotowy przełożyć go do słoiczków i wstawić do lodówki do stwardnienia. 
Krem można przechowywać w lodówce przez ok. tydzień. 

Rabarbarowo-truskawkowe na kruchym spodzie



Sezon na rabarbar!
Nie można nie upiec z nim choć jednego ciasta, tak więc dziś zapraszam na to pyszne ciasto z rabarbarem w roli głównej. 
To prosty i szybki placek z kruchego ciasta, do którego dodałam płatki owsiane, tak by było zdrowiej ;-)
W nadzieniu znajdziemy mąkę ziemniaczaną, dzięki której sok powstały podczas pieczenia nie wsiąknie w spód ciasta,
a zamieni się w coś w rodzaju pysznego, słodkiego kisielu i zespoli całość nadzienia.

Smakuje zarówno na ciepło jak i podane następnego dnia. Proponuję zjadać z gałką lodów :-)


Forma 20x30cm
Ciasto:
350g mąki pszennej
50g płatków owsianych (można zastąpić mąką pszenną)
250g zimnego masła
90g cukru
szczypta soli
3 łyżki zimnej wody

Nadzienie:
600g rabarbaru
150g truskawek
50g czekolady mlecznej
70g cukru
50g mąki ziemniaczanej

Rabarbar umyć i pokroić w 1cm kawałki, truskawki również pokroić na mniejsze kawałki. Czekoladę posiekać w mniejszą kosteczkę. Wszystko włożyć do miski, dodać cukier, mąkę ziemniaczaną i wymieszać.


Ciasto: Płatki owsiane zmielić w blenderze na mąkę. Wszystkich składniki umieścić w misce i zagnieść ciasto, gdyby nie chciało się łatwo uformować w kulę należy dodać trochę więcej zimnej wody. Ciasto podzielić na dwie części i schłodzić w lodówce (ok. 30min.) lub z zamrażalniku (15 min.)
Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki/zamrażalnika. Jedną częścią wylepić dno wysmarowanej masłem formy (można też rozwałkować ciasto na blacie i wyłożyć nim dno, ale ja po prostu użyłam do tego dłoni :-). Drugą część ciasta rozwałkować na posypanym mąką blacie i wyciąć z niej paski o długości odpowiadającej wymiarą formy. 
Nadzienie: Rabarbar umyć i pokroić w 1cm kawałki, truskawki również pokroić na mniejsze kawałki. Czekoladę posiekać w mniejszą kosteczkę. Wszystko włożyć do miski, dodać cukier, mąkę ziemniaczaną i wymieszać.
Na spód wysypać rabarbarowo-truskawkową mieszankę, a na wierzchu ułożyć wykrojone paski z ciasta. 
Wstawić ciasto do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 60-70 minut i piec aż z wierzchu będzie złociste. Podawać oprószone cukrem pudrem.


Deserki a'la Tiramisu




Te słodkie mini deserki to wariacja na temat znanego włoskiego Tiramisu. Zamiast biszkoptów - malutkie migdałowe ciasteczka Amaretti, zamiast aromatu kawy - słodka, a zarazem lekko kwaskowata konfitura morelowa z likirem Amaretto, a zamiast kakao - marcepan.
Czyli smak migdałów w trzech różnych postaciach. 

Taka porcja deseru nadaje się idealnie na zwieńczenie rodzinnego obiadu, gdy nie chcemy przygotowywać już żadnego innego słodkiego poczęstunku. Deserki są słodkie i zjedzenie jednego z pewnością nasyci każdego :-)

Przepis podaję na 6 do 8 porcji, w zależności od wielkości użytych naczynek. Można też śmiało kombinować z proporcjami wedle własnych upodobań, a w sezonie dorzucić np. świeże morele!




Na 6-8 deserków:
250g mascarpone
150g śmietany 30%
40g cukru pudru
200g konfitury morelowej
2,5 łyżki Amaretto
200g ciasteczek Amaretti
120g marcepanu (może być obtoczony czekoladą)


Konfiturę morelową włożyć do garnuszka, dodać likier Amaretto i lekko podgrzać. Odstawić do wystudzenia. Marcepan zetrzeć na tarce o średnich oczkach, odłożyć.
Mascarpone włożyć do miski, dodać cukier puder i wymieszać do połączenia. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno i partiami, delikatnie mieszając dodawać do mascarpone.
Przygotować pucharki lub szklanki, w których chcemy podać deser. Na dno każdego naczynia wsypać 3-4 uprzednio rozkruszone w dłoniach ciasteczka Amaretti, polać je łyżką wcześniej przygotowanej konfitury, posypać odrobiną startego marcepanu, a następnie nałożyć 2 łyżki serowej masy. Następnie znów ułożyć ciasteczka, konfiturę, marcepan i serek. Na koniec polać deser jeszcze konfiturą i udekorować całymi ciasteczkami. Do czasu podania przechowywać w lodówce.




Sernik bez pieczenia na chrupiącym spodzie z Nutellą




Sernik idealny na zbliżające się upalne dni, gdy zamiast otwierać piekarnik wolimy otworzyć drzwi balkonowe i zasiadając na powietrzu łapać trochę promieni słońca. Wtedy do pełni szczęścia brakuje już tylko czegoś słodkiego, a zarówno chłodzącego i nie muszą być to wcale zimne napoje! Możemy uraczyć się kawałeczkiem takiego sernika, który podany wprost z lodówki może zastąpić nawet lody :) 

Zapraszam więc na dwuwarstwowy sernik z dodatkiem czekolady i kakao. Ma genialną musową i kremową konsystencję.
Chrupiący spód to zasługa najzwyklejszych sucharków wymieszanych z Nutellą. Taki spód możemy wykorzystać też do wielu innych ciast i deserów!




Przepis własny
Tortownica o średnicy 24cm
Spód:
150g sucharków
200g Nutelli

1kg sera na sernik
200g śmietany 30%
150g cukru pudru
2 łyżki cukru waniliowego
6 łyżeczek żelatyny
1/3 szklanki ciepłej wody
50g czekolady mlecznej
3 łyżeczki kakao 

orzechy laskowe do dekoracji

Spód: Sucharki umieścić w blenderze i drobno zmielić (ale nie na na pył), przełożyć do miski, dodać Nutellę i całość dokładnie połączyć. Masę będzie dość ciężko wymieszać łyżką, więc ja po prostu posłużyłam się ręką :)
Gotową sucharkową masą wylepić dno formy.

Przygotować żelatynę rozpuszczając ją w ciepłej wodzie. Odstawić do ostudzenia, a w tym czasie przygotować masę serową.
Ser umieścić w misce, dodać cukier puder, cukier waniliowy i wymieszać łyżką. W osobnej miseczce ubić śmietanę na sztywno i delikatnie wmieszać ją do masy serowej. Cały czas energicznie mieszając (można użyć miksera, ale nie ma takiej konieczności) wlewać ostudzoną żelatynę. Około 1/3 masy serowej odłożyć do osobnej miski. Kakao rozpuszczone w odrobinie wody (dzięki temu masa będzie nabierze ładniejszego koloru :) jak i czekoladę roztopioną w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce dodać do odłożonej masy i wymieszać. 

Gotową jasną masę serową wylać na spód, a następnie wylać na nią masę czekoladową. Całość wyrównać i wstawić do lodówki do stężenia, najlepiej na całą noc.
Przed podaniem udekorować orzechami laskowymi.



Instagramowe migawki, mam i ja! :)


Na blogach coraz więcej pojawia się "migawek z życia wziętych", więc i ja się podłączam by jeszcze bardziej kusić zdjęciami jedzenia,
no dobra nie tylko jedzenia :)
Niedługo wkraczam z nowymi przepisami m.in. domowe wafle z kakaową masą, sernik z nutellą i serowo-bananowy zawrót głowy!

 Majówkowy wypad do Krakowa, a wraz z nim: pyszne krakowskie precle, Charlotte i pain perdu i najlepsze (włoskie!) lody w Krakowie z ul. Sławkowskiej



Mini szarlotki z masłem orzechowym


 Dzisiaj zapraszam na jabłkowe mini pyszności :-) Zdrowe i proste w przygotowaniu. Zamiast mąki do spodu użyłam zmielonych płatków owsianych wymieszanych z masłem i miodem. Na podpieczonym spodzie rozsmarowałam grubą warstwę najlepszego, domowego masła orzechowego,
które z jabłkami smakuje wprost rewelacyjnie! Na wierzch dodałam coś w rodzaju "kruszonki" z posiekanymi orzeszkami ziemnymi.
Wyszło super!
Smakują zarówno pierwszego dnia (wtedy są bardzo chrupiące) jak i kolejnego, gdy już lekko zmiękną. 
Ach i obowiązkowo najlepiej zjadać je z gałką lodów :)



 przepis autorski
4 tartaletki o średnicy 12cm lub jedna większa tarta
Spód:
300g płatków owsianych
100g masła
3 łyżki miodu

Wypełnienie:
100g masła orzechowego (z tego przepisu lub ze sklepu)

2  jabłka (ok. 500g) (najlepiej odmiana szara reneta)
sok z połowowy małej cytryny
1 łyżka masła
1 łyżki brązowego cukru
3/4 łyżeczki cynamonu

"Kruszonka,,:
50g posiekanych solonych orzeszków ziemnych
50g miękkiego masła
4 łyżeczki masła orzechowego
4 łyżeczki cukru
3 łyżki mąki

Wszystkie składniki umieścić w miseczce i połączyć ze sobą. 


Spód: Płatki owsiane zmielić na pył w blenderze. 
Masło wraz z miodem umieścić w garnuszku i roztopić, a następnie wlać do zmielonych płatków owsianych i wymieszać. Wylepić masą spód i boki wysmarowanych masłem tartaletek. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 10-12 minut. Po tym czasie wyjąć tarty z piekarnika, przestudzić i rozsmarować na spodzie każdej z nich po ok. 2 łyżeczki masła orzechowego (tak aby cały spód był pokryty).

Jabłka obrać ze skórki, pokroić na cienkie plasterki i skropić sokiem z cytryny. Na patelni rozpuścić masło wraz z brązowym cukrem, dodać jabłka, posypać cynamonem i podsmażać na małym ogniu przez ok. 5-10 minut, aż jabłka lekko zmiękną, ale nie rozgotują się na mus.
Tak przygotowane jabłka wyłożyć na wysmarowany masłem orzechowym spód i wstawić do piekarnika na nagrzanego do 180 stopni na 15 minut. 
Po tym czasie otworzyć piekarnik, posypać jabłka przygotowaną wcześniej "kruszonką" i piec przez kolejne 10-15 minut do lekkiego zbrązowienia z wierzchu. 




Sernik z kawałeczkami brzoskwiń i śmietankową polewą



Spód ciasteczkowy i czekoladowy, środek pełen brzoskwiń i wierzch zwieńczony fantazyjną, kremową polewą. Nie może być lepiej! 
Kremową i zwartą konsystencję sernika uzyskamy dzięki użyciu dobrego, tłustego sera, wówczas nie potrzeba już używać dodatkowej ilości tłuszczu 
w postaci masła.
Kremowy wierzch to po prostu śmietanka wymieszana z serkiem, banalnie proste, a sernik dzięki niej nabiera eleganckiego wyglądu. 
Już czekam na powtórkę tego sernika latem, gdy będzie sezon na świeże brzoskwinie i już nie mogę się doczekać! :-)
Zainspirowałam się tym przepisem, ale podaję z moimi zmianami i dodatkami.



Tortownica 26cm
Ciasteczkowy spód:
350g ciastek Digestive (lub innych zbożowych)
50g czekolady mlecznej lub gorzkiej
100g roztopionego masła
25g kakao

Masa serowa:
1kg twarogu na serniki (użyłam Piątnicy)
200g cukru pudru
2 łyżki cukru waniliowego
5 jajek
3 łyżki budyniu waniliowego lub mąki ziemniaczanej
350g brzoskwiń pokrojonych w małą kosteczkę
2 łyżki syropu z brzoskwiń (jeśli używamy świeżych owoców, a nie z puszki, to syrop można pominąć)

Kremowy wierzch:
150g smietany 18%
50g serka śmietankowego (użyłam serka Twój Smak)
2 łyżki cukru pudru
25g czekolady gorzkiej


Spód: Ciasteczka zmielić na pył w blenderze lub rozgnieść za pomocą dłoni. Dodać kakao, czekoladę pokrojoną na małe kawałeczki oraz roztopione masło. Zagnieść ciasto, którym następnie wylepić dno i boki do ok. 2/3 wysokości formy wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia. Gotowy spód wstawić do lodówki na czas przygotowywania masy serowej. 

Masa serowa: Ser wraz z cukrem i cukrem waniliowym zmiksować, następnie dodawać po jednym jajku, robiąc przerwy ok. 30 sek między każdym kolejnym dodanym jajkiem. (Masy serowej nie miksujemy zbyt długo, by ser nie uległ niepotrzebnemu napowietrzeniu). Następnie dodać budyń lub mąkę i syrop z brzoskwiń, zmiksować. Na koniec dodać pokrojone brzoskwinie i już za pomocą łyżki delikatnie wymieszać. Wylać masę na przygotowany wcześniej spód i wstawić do piekarnika nagrzanego do 160°C na ok. 90 minut.
Pod koniec czasu pieczenia sernika przygotowujemy naszą kremową polewę.
Kremowy wierzch: Śmietanę, serek i cukier puder połączyć ze sobą i podzielić na dwie części. Do jednej z nich dodać roztopioną czekoladę i wymieszać.
Gdy sernik będzie już upieczony, czyli po ok. 90 minutach, rozsmarowujemy na serniku naszą polewę. Najpierw warstwę białą, a na nią warstwę czekoladową i za pomocą wykałaczki bądź łyżeczki robimy "esy floresy". Wkładamy sernik z powrotem do piekarnika na 15 minut, 160°C.
Pamiętajmy by nie wyjmować sernika z piekarnika od razu po upieczeniu, bo wówczas może nam szybko opaść. Najlepiej jest wyciągać go stopniowo, uchylając drzwiczki coraz bardziej i bardziej. 






Trufle Malibu




Kokosowy zawrót głowy! Trufelki ze znanym i lubianym likierem Malibu. Banalnie proste w zrobieniu, a bardzo efektowne
np. jako 
prezent dla amatorów kokosu :-)
Obtoczone w ulubionej białej lub mlecznej czekoladzie skuszą każdego! 
Przechowują się równie świetnie, więc można śmiało zrobić w większej ilości i przechowywać w lodówce.




Na około 20 trufli:
200g wiórek kokosowych
200ml śmietany kremówki 30%
4 łyżki cukru pudru
3-4 łyżki Malibu lub np. likieru kokosowego 
50g miękkiego masła
50g czekolady białej lub mlecznej do obtoczenia trufli

Wiórki i cukier puder wsypać do miski, wlać śmietanę kremówkę i wymieszać. Następnie dodać Malibu (można spróbować masy i wedle uznania dodać mniej lub więcej alkoholu) i miękkie masło. Całość dokładnie połączyć i wstawić do lodówki na ok. godzinę do lekkiego stwardnienia. Po tym czasie wyjąć masę z lodówki i zacząć formować z niej kulki wielkości orzecha włoskiego. Gotowe trufelki odłożyć ponownie do lodówki na ok. 30 minut.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i maczać w niej trufle. Najlepiej robić to za pomocą łyżeczki, bądź małego widelczyka. Trufle układać na papierze do pieczenia i odstawić do stwardnienia czekolady.





Krem KINDER BUENO, idealny nie tylko do mazurka



Krem Kinder Bueno krążył jakiś czas temu po blogowej sferze. Pierwszy raz zobaczyłam go na tutaj i już zaczęłam kombinowować "z czym go zjeść" :) 
I w końcu doczekał się swojej premiery. P
ozmieniałam trochę proporcje i składniki i przede wszystkim podprażyłam orzechy, co moim zdaniem dodaje im lepszego i wyrazistego smaku (w zasadzie nieważne jaki wypiek, orzechy prażę zawsze :-) Wyszło genialnie!

Sam krem jest słodki, orzechowy i chrupiący, w smaku faktycznie przypomina Kinder Bueno, lub inny znany batonik - Knoppers
Krem idealnie nadaje się jako "wypełniacz" kruchych ciast, właśnie dlatego w tym roku zdecydowałam się na mazurek z takim kremem i się nie zawiodłam, smakował przepysznie!




Ok. 2 słoiczki 200ml
100g orzeszków laskowych
120g masła
75g cukru pudru
1 łyżka cukru waniliowego
125g mleka w proszku
90ml mleka

Orzechy wysypać na suchą patelnię i prażyć je do czasu aż zaczną pachnieć (uważać by nie przypalić). Następnie wrzucić je wraz ze skórkami do blendera i zmiksować na drobne kawałeczki. Przełożyć do miski. 
Masło roztopić i wraz z cukrem pudrem i cukrem waniliowym dodać do orzechów. Wymieszać, a po chwili wlać 90ml mleka i powoli ciągle mieszając wsypywać mleko w proszku. Masa jest gotowa od razu do smarowania spodu lub do przechowywania w słoiczkach w lodówce.

Jeśli używamy kremu np. do mazurka czy innego ciasta, ważne jest by rozsmarować go na cieście od razu po zrobieniu, bo inaczej krem szybko nam stwardnieje i nie będzie chciał się łatwo rozsmarować. 


Przepis na kruche ciasto np. do mazurka 
Duża forma 25x34cm

35 dag mąki pszennej
50 g cukru pudru
200g masła, zimnego, pokrojonego w kostkę
1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany
2 żółtka
Wszystkie składniki szybko wyrobić, najlepiej zmiksować w malakserze. Owinąć folią i włożyć do lodówki na 1 godzinę. Po tym czasie ciasto rozwałkować i wyłożyć nim dno blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto ponakłuwać widelcem. Piec około 20 minut w temperaturze 200ºC, do lekkiego zezłocenia. Ostudzić.
Na ostudzony spód wylać krem i rozsmarować. Odstawić do zastygnięcia po czym polać roztopioną mleczną i gorzką czekoladą ( ok. 100g) według upodobania. 


Babka kawowa z orzechami i czekoladowo-kawową polewą



Mimo, że święta już przeminęły, to przepisu na babkę nie może zabraknąć, szczególnie, że taka baba smakuje o każdej porze roku.
Ładnie wyrasta i rumieni się z wierzchu tworząc chrupiącą skórkę. Plus chrupiące orzeszki w środku!
Robiliście już kawową polewę? Jeśli nie to polecam wypróbować, bo czekolada z ziarenkami kawy smakuje rewelacyjnie i nadaje dodatkowy aromat babce.

Do swojej babki zrobiłam też syrop kawowy, którym polewałam każdy kawałek po ukrojeniu i można powiedzieć, że babka stała się bardzo wykwintnym deserem :-)




źródło przepisu z moimi modyfikacjami
Forma na babkę ok. 22cm średnicy
3 jajka

3 żółtka

60 ml espresso

240 g cukru

400 g mąki

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

1,5 łyżki kakao
2 łyżki mleka
150 ml oleju rzepakowego

130 g orzechów włoskich + garść do dekoracji
125 g mlecznej czekolady 
1 łyżka świeżo zmielonej kawy
 - na polewę

Do misy miksera wbić jajka, dodać żółtka i ubić na puszystą jasną pianę. Wciąż ubijając dodać cukier połączony z przestudzonym espresso. Następnie zmniejszyć obroty miksera i powoli małym strumieniem wlewać mleko i olej.

W drugiej misce połączyć mąkę z kakao, proszkiem do pieczenia i pokrojonymi w mniejsze kawałki orzechami.

Do płynnych składników wsypywać partiami suche, mieszając łopatką lub mikserem na najniższych obrotach.
Ciasto wlać do formy wysmarowanej masłem i obsypanej tartą bułką. Wyrównać powierzchnię i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 50-60 minut (po tym czasie wbity w ciasto patyczek powinien być suchy).
Wyjąć babkę z piekarnika i studzić w formie, a gdy ciasto całkowicie ostygnie wyłożyć je z formy i polać roztopioną czekoladą i posypać orzeszkami.


Syrop kawowy (opcjonalnie):
Najlepiej przygotować przed podaniem, by zbyt mocno nie zastygł.
50ml wody
50g cukru
1 łyżka świeżo zmielonej kawy
1 łyżka rumu lub innego alkoholu

Wodę i cukier umieścić w garnuszku i zagotować, gotować przez ok. 5 minut do zgęstnienia, następnie dosypać kawę i wlać alkohol i ponownie gotować ok. 5 minut do zgęstnienia. Przelać do miseczki i serwować razem z babką. 




Mazurek cytrynowy


 


Kruchy maślany spód, cytrynowa masa i migdały, to przepis na jeden z tegorocznych mazurków.
Na podpieczony spód wylewamy jajeczną masę cytrynową i od razu wstawiamy do piekarnika, wówczas masa zaczyna się ładnie ścinać
tworząc lekko ciągnący środek. Po prostu pyszności w każdym kawałku. 



przepis z książki Elizy Mórawskiej Słodkie
Forma 20x30
Kruchy spód:
225g mąki pszennej
150g masła
3 żółtka ugotowane na twardo
2 łyżki śmietany 18%
75g cukru

Masa:
4 duże jajka
225g cukru
100ml soku wyciśniętego z cytryn (ok. 2 cytryny)
2,5 łyżki mąki pszennej
3 łyżeczki stsrtej skórki cytrynowej
garść płatków migdałowych do posypania wierzchu

Ze wszystkich składników na spód zagnieść ciasto (ręcznie ugniatając na blacie lub za pomocą miksera). Formę wyłożoną papierem do pieczenia wylepić ciastem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20-30 minut, aż będzie złociste. 

W tym czasie przygotować masę: jajka wraz z cukrem za pomocą miksera ubić na puszystą masę, dodać sok, skórkę z cytryny i mąkę. Zmiksować. Masa będzie bardzo rzadka, ale podczas pieczenia zetnie się. Gotową masę wylać na podpieczony spód, posypać płatkami migdałów i ponownie wstawić do piekarnika na 30-35 minut, aż masa się zetnie. 
Wyjąć z piekarnika, ostudzić i kroić na mniejsze kawałki. 

After Eight Brownie i mazurkowe inspiracje


W ostatnim wpisie był przepis na domowy Snickers, a dziś zapraszam na brownie z masą miętową, które ma być odpowiednikiem popularnych 
czekoladek z miętowym nadzieniem
Ciasto jest bardzo sycące, więc wystarczy nawet mały kawałek, żeby poczuć jego niesamowity smak. Moim zdaniem czekolada to idealny kompan dla mięty, a to brownie to idealny kompan do popołudniowej herbatki :-)
Zatem zapraszam na MIĘTOWĄ ROZPUSTĘ ! 

Tego kto jeszcze nie znalazł przepisu na tegoroczny mazurek odsyłam na dół wpisu. Czekają tam cztery najlepsze mazurki jakie dotąd robiłam :)




źródło przepisu
Tortownica 24cm
Brownie:
170 g masła
170 g gorzkiej czekolady
200 g cukru
1 łyżeczka esencji waniliowej
szczypta soli
3 jajka
100 g mąki

W garnku na małym ogniu rozpuścić czekoladę i masło, zdjąć z ognia gdy tylko składniki się połączą. Następnie dodać cukier i za pomocą trzepaczki wymieszać. Ciągle mieszając stopniowo dodawać do masy roztrzepane jajka (ważne by masa nie była gorąca i białko nie ścięło się). Dodać esencję waniliową i partiami wsypywać mąkę wraz z solą. Całość dobrze wymieszać i przelać do wysmarowanej masłem i oprószonej mąką tortownicy. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i piec 35-40 minut. Ciasto po wbiciu patyczka ma być lekko wilgotne. Upieczone brownie odstawić do ostygnięcia. 

Masa miętową:

1,5 szklanki (240g) cukru pudru
3 kopiaste łyżki (70g) miękkiego masła
3 - 4 łyżki śmietany kremówki 
1 łyżeczka esencji miętowej lub 3 łyżki likieru miętowego (można dodać więcej)

Wszystkie składniki włożyć do miski i wymieszać na jednolitą masę o dość gęstej konsystencji. Jeżeli jest zbyt rzadka dodać więcej cukru pudru, a gdy za gęsta trochę kremówki. Gotową masę wylać na ostudzone ciasto i wstawić do lodówki na ok. 30 minut. 


Czekoladowa polewa:

50 g gorzkiej czekolady
1 łyżka masła
1,5 łyżki kremówki

Wszystkie składniki polewy włożyć do garnka i rozpuścić na małym ogniu. Ostawić do przestudzenia i dopiero wtedy polać nią wierzch ciasta. Wyrównać powierzchnię polewy i ponownie odstawić ciasto na parę godzin do lodówki. 
 




Cztery różne mazurki, ale każdy równie pyszny :)
  
Mazurek z bakaliami i cytrynową polewą                                            Mazurek chałwowy z orzechami



No i baby na świątecznym stole zabraknąć nie może!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...